Przejdź do głównej zawartości

Posty

Bestia (2011)

Witam po dłuższej przerwie, w trakcie której pochłonięta byłam remontem mieszkania, przeprowadzką i staraniami o podłączenie do Internetu (niekoniecznie w takiej kolejności). Od dzisiaj znów posiadam dostęp do sieci, także od razu skrobię dla Was recenzję filmu, który oglądałam ostatnio. Bestia  to nie najnowsza produkcja - film ujrzał światło dzienne w 2011 r. W sumie stosunkowo niedawno, ale ze względu na rządzące filmowym światem prawa, do nowości bym go już nie zaliczyła. Co skłoniło mnie do sięgnięcia po tą produkcję? Uwielbienie opowieści o Pięknej i Bestii, która w tym filmie miała zostać przeniesiona we współczesne realia. Fabuła Bestii w jakimś stopniu nawiązuje do francuskiej baśni ludowej. Film opowiada bowiem historię bogatego, zepsutego nastolatka, który zostaje zamieniony przez wiedźmę w okropną kreaturę. Oczywiście uratować go może tylko prawdziwa miłość. Mamy tutaj zatem pięknego chłopaka, równie urodziwą dziewczynę, jest także miejsce na klątwę i na końcową...

Sword Art Online (2012)

Sword Art Online należy do jednych z najnowszych produkcji anime. Cieszy się też ogromną popularnością. Zachęcona tematyką - może niezbyt dziewczęcą, ale bardzo oryginalną, z chęcią sięgnęłam po tą pozycję. I od razu muszę powiedzieć, że rozczarowana po seansie nie byłam. Akcja anime rozgrywa się w stosunkowo niedalekiej przyszłości. W świecie SAO (Sword Art Online) jest bowiem rok 2022. Na rynek wychodzi najnowsza gra - Sword Art Online, w której, za pomocą urządzenia zwanego Nerve Gear, gracze mogą kontrolować swoje awatary za pomocą umysłu. Tysiące graczy - a wśród nich nasz główny bohater, Kirito, loguje się w ten sposób do gry i wkrótce odkrywa, że nie wszystko działa tak, jak powinno. Okazuje się, że twórca gry SAO - Akihiko Kayaba zmodyfikował swój produkt, wskutek czego gracze nie mogą normalnie opuścić gry poprzez wylogowanie się. Grę można opuścić dopiero po ukończeniu jej ostatniego poziomu, ale nie jest to takie proste, bo gra najeżona jest silnymi przeciwnika...

Zmierzch (2008)

Ostatnia odsłona cyklu Ocalić od zapomnienia - stara recenzja Zmierzchu . „Zmierzch” widziałem już jakieś dwa tygodnie temu, ale, zanim napisałem tą recenzję, musiałem nieco kwestii przemyśleć. Od razu na wstępie, zaznaczam, że nie czytałem sagi Meyer o wampirzym romansie,  co mnie bardzo cieszy, gdyż nie będę musiał porównywać filmu do książki i dzieło Catherine Hardwicke ocenię tylko na podstawie tego, co zobaczyłem w kinie. Zmierzch jest jednym z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku. Przyznam, że sam z niecierpliwością odliczałem dni do polskiej premiery, gdyż, od czasów pogromcy wszelkich istot dziwnych Van Helsinga, nie widziałem żadnego filmu poruszającego choć częściowo wampirzą tematykę. No a tutaj taki rarytas. Po obejrzeniu kolejnych zwiastunów do filmu byłem nastawiony coraz bardziej pozytywnie. Zapowiedzi wywoływały u mnie dreszcze podekscytowania, a muzyka promująca zwiastun do tej pory jest jedną z pilniej poszukiwanych przeze mnie utworów w...

Maybe baby (2000)

Ogarnęło mnie świąteczne lenistwo i, mimo iż kilka filmów w ciągu minionego weekendu obejrzałam, to jakoś nie chce mi się o żadnym z nich pisać recenzji. Ratuję się zatem odświeżoną recenzją brata. Zapraszam na ciąg dalszy cyklu Ocalić od zapomnienia. Niedawno stwierdziłem, że, z powodu braku ciekawych nowych pozycji kinowych, warto byłoby wyciągnąć coś z zakurzonej szuflady. I tak w moje ręce trafiło „Maybe baby”.  „Maybe baby” to, zaklasyfikowana jako komedia romantyczna, dość stara produkcja autorstwa Bena Eltona, która swoją premierę miała w 2000 roku. Film opowiada historię Sama i Lucy Bell’ów – młodego, odnoszącego sukcesy na drodze zawodowej i zakochanego w sobie małżeństwa. Pozornie mają wszystko, czego im w życiu potrzeba. Ale tylko pozornie. Ich największym marzeniem jest mieć dziecko, którego, pomimo usilnych starań, do tej pory nie udało im się począć. Jak na komedię romantyczną, „Maybe baby” opowiada historię bardzo trudną i wcale nie śmieszną. ...

Strażnicy Marzeń (2012)

Strażnicy marzeń od trzech miesięcy nie schodzą z ekran kin. W tym sezonie filmowym jest to chyba najdłużej wyświetlana bajkowa produkcja. Zaciekawiona tym faktem sprawdziłam co takiego jest w Strażnikach... , że tytuł ten ciągle widnieje w kinowych repertuarach. Strażnicy marzeń  to opowieść o grupie Strażników, która dba o bezpieczeństwo dzieci na całym świecie. Grupa ta jest niebanalna, bo w jej skład wchodzą Święty Mikołaj, Zębowa Wróżka, Wielkanocny Zając i Piaskowy Ludek. Pewnego dnia pojawia się zły Mrok, który chce przejąć władzę nad światem dziecięcej wyobraźni i przywrócić sytuację sprzed kilku wieków, kiedy wszyscy się go bali. Strażnicy muszę połączyć siły i ruszyć do walki z rosnącym w siłę przeciwnikiem.  Mimo tego, iż w filmie pojawia się plejada najbardziej znanych postaci z baśni i legend, to głównym bohaterem jest mało znany w naszej kulturze Jack Mróz - można powiedzieć, że taki młodszy odpowiednik Dziadka Mroza. I to właśnie walka Jacka o dowiedze...

Hobbit: Niezwykła Podróż (2012)

)Hobbita  widziałam już dość dawno. W zasadzie to wybrałam się na niego do kina zaraz po premierze. I do tej pory zastanawiam się, dlaczego nie napisałam jeszcze kilku zdań o tym filmie. Tym bardziej, że dzieła Tolkiena są dla mnie Biblią. Trzeba zatem zakasać rękawy i naskrobać troszeczkę tekstu. Są takie książki, które bardzo ciężko zekranizować. Do jednych z tego gatunku należały dzieła J.R.R. Tolkiena. Należały, bo pojawił się niejaki Peter Jackson, który sięgnął z sukcesem po Władcę Pierścieni i tym samym obalił tezę, że tolkienowskiego Śródziemia nie da się przenieść na kinowy ekran. Byłam ciekawa, czy tworząc Hobbita  Peter Jackson ponownie odtworzy klimat Śródziemia, za którym, po obejrzeniu Powrotu Króla , bardzo tęskniłam. I odetchnęłam z ulgą, kiedy okazało się, że Peter Jackson ciągle "czuje" Tolkiena i jego Śródziemie ma się całkiem dobrze. O czym jest Hobbit...  raczej nie trzeba wspominać z racji tego, że jest to szkolna lektura i chyba każdy z n...

Potwory kontra Obcy (2009)

Odświeżam cykl Ocalić od zapomnienia. Czas na oczekiwaną już od dawna, najnowszą animację pochodzącą z wytwórni DreamWorks –  Potwory kontra Obcy , autorstwa  Conrada Vernon a i  Roba Letterman a. Niestety, polska premiera została przewidziana na 29 maja, a więc musimy czekać jeszcze dość długo. Ja jednak całej tej atmosfery wyczekiwania, podsycanej przez kolejne zwiastuny, pozytywne recenzje zagranicznych czasopism i obiecujące wyniki oglądalności w USA, nie przetrzymałem i zaopatrzyłem się w wersję oryginalną.   Fabuła jest bardzo prosta. Tuż przed swoim weselem, niejaka Susan Murphy zostaje trafiona meteorytem, wskutek czego staje się niesamowicie wielka. Chwyta ją amerykańskie wojsko i umieszcza w miejscu, gdzie przetrzymywane są inne, złapane potwory. I tak Susan poznaje Dr Cockroach, B.O.B.’a, Missing Linka oraz Insectosaurusa. Podczas gdy nowi znajomi zastanawiają się jak pomóc Susan wrócić do normalnych rozmiarów, Ziemi zaczyna grozi...