Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Adam Driver

Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy [2015]

Nigdy nie należałam do fanów sagi stworzonej przez Lucasa (nie stało to jednak na przeszkodzie przed obejrzeniem każdego z epizodów). Drażniło mnie w jego filmach dosłownie wszystko - począwszy od faktu, że rzecz działa się w kosmosie (pamiętacie, że fanką sci-fi to ja nie jestem - a raczej, byłam?), poprzez dziwaczne, gumowe stwory, a na wszędobylskich intrygach politycznych kończąc. Z Epizodem VII wiązałam więc spore nadzieje. Myślałam, że może teraz uda się twórcom kolejnego filmu z gwiezdnego uniwersum, przekonać do tego świata. Tym bardziej, że przecież pod produkcją podpisał się Disney, a przecież z reguły obrazy z tej stajni raczej przypadały mi do gustu. Oj. Jak się myliłam. http://www.impawards.com/ Zaznaczam od razu na początku, że film oglądałam z M., który z sagą Lusaca zaznajomiony jest dość mocno i w sumie, gdyby nie jego obecność i cierpliwość w tłumaczeniu niektórych rzeczy, raczej końcowa ocena obrazu byłaby dużo niższa. Aaa, zakładam też, że obecność w poniższym...

Tracks (2013)

Od zawsze moim konikiem była geografia. Ciągnie się to za mną odkąd pamiętam. Profil klasy w liceum, zdawane przedmioty na maturze, a potem w końcu studia, może nie na kierunku geografia, ale dość pokrewnym. Kręci mnie w zasadzie wszystko, co związane z przyrodą i jej majestatem. Lubię także filmy podkreślające kruchość człowieka w obliczu potęgi natury. Czasem wystarczy, że włączę sobie po prostu kolejny z telewizyjnych programów przyrodniczych i mój głód geograficzny zostanie zaspokojony. Zaspokojenia tego głodu oczekiwałam także po filmie Tracks . http://www.impawards.com/ Tracks  to film oparty na prawdziwych wydarzeniach. Fabuła poświęcona jest postaci Robyn Davidson, pewnej Australijki, która w 1977 samotnie - no, może nie tak całkiem samotnie, bo towarzyszyły jej m.in. wielbłądy, przemierzyła prawie 2 tysiące mil w poszukiwaniu australijskiego wybrzeża. Temat wydawał się być zatem dość zachęcający. Jednak okazało się, że brzmieć zachęcająco w tym przypadku nie oznaczał...