Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Obyczajowy

Cud z Berna (2003)

Kolejny niemieckiej produkcji film z piłką nożną w tle. Zachęceni Lekcją marzeń  znowu sięgnęliśmy z M. po coś zza naszej zachodniej granicy. Nie było już jednak tak różowo, jak przy wcześniejszym seansie. Chociaż chcieliśmy coś ze sportem w roli głównej, dostaliśmy całkiem inny film, w którym piłka nożna jest tylko tłem. Na pierwszym planie są tu bowiem wydarzenia związane z powrotem po długiej nieobecności ojca i jego drogą do "normalności" - odbudowa relacji między członkami rodziny, a czasem budowanie ich na nowo oraz próba odnalezienia się w nowym świecie, nowych realiach. http://www.impawards.com/ Niestety tak jak po Lekcji marzeń  byliśmy zachwyceni i na nowo zaczęliśmy się przekonywać do niemieckiego kina, tak Cdud z Berna  skutecznie ten nasz zachwyt zgasił. Okazało się bowiem, że, jako Polacy-patrioci, nie jesteśmy z M. w stanie nawet trochę współczuć wrakowi człowieka, jakim w filmie jest ojciec małego Matthiasa. Wszystkie reżyserskie sztuczki mające wywo...

Bez miłości ani słowa (2012)

Bez miłości ani słowa  to jeden z tych filmów, które oglądasz z przypadku, a potem okazuje się, że trafiasz na obraz, do którego z chęcią jeszcze wrócisz. Film Josha Boone'a dla mnie rozkręcał się wolno. Baaaardzo wolno. Tak wolno, że w pewnym momencie chciałam film wyłączyć i dać za wygraną. No bo co tam było ciekawego do oglądania? Ćpające nastolatki, pierwsze nieodwzajemnione miłości, puszczające się rozrywkowe dziewczyny z college'u i rozwiedzione małżeństwa. To wszystko było. Ale potem następuje wielkie ale i film zaczyna się od nowa. http://www.impawards.com/ Akcja filmu Bez miłości ani słowa  kręci się wokół sercowych perypetii rodziny Borgensów. Mamy zatem Williama - głowę rodziny, rozwodnika, który cały czas ma nadzieję, że była żona wróci do niego. Mamy Ericę - byłą żonę, która próbuje znaleźć nieco szczęścia w rękach nowego faceta - przystojnego i wyjątkowo umięśnionego właściciela siłowni. Mamy Samanthę Borgens - starsze z dzieci, które właśnie odnosi swój pi...

Chłopiec z Marsa (2007)

Temat adopcji trudnego dziecka wydawał się być tematem ciekawym. Obsada filmu z Johnem Cusackiem na czele kusiła. No i jeszcze chęć podniesienia poziomu intelektualnego ostatnio oglądanych przeze mnie produkcji. To wszystko sprawiło, że Chłopiec z Marsa wydał mi się filmem idealnym. Obejrzałam wczoraj wieczorem, a teraz zapraszam na krótką recenzję. http://www.impawards.com/ Na początek troszeczkę o fabule.  Chłopiec z Marsa  opowiada historię Davida - odnoszącego sukcesy pisarza sci-fi. David, który wciąż próbuje pogodzić się z śmiercią żony, podejmuje decyzję o adopcji. Wybór pada na nietuzinkowego, kilkuletniego chłopca - Dennisa, który jest przekonany że nie pochodzi z Ziemi, tylko z... Marsa. Czytając opis filmu można mieć wrażenie, że czeka nas kino komediowe. Jednak jest to ogromny błąd. Chłopiec z Marsa  jest bowiem filmem trudnym. Porusza bardzo ważne i ciężkie tematy, takie jak adopcja, trudne relacje między członkami rodziny czy też budowanie ...