Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą 2008

Batman - Początek [2005], Mroczny Rycerz [2008], Mroczny Rycerz powstaje [2012]

Zacznijmy od tego, że ciężko mi się było przekonać do filmów o superbohaterach. Dodajmy potem, że udało mi się do nich przekonać dzięki produkcjom Marvela, chociaż słabość do Downey'a Jr też pewnie miała w tym swój udział. A jak już pochłonęłam bodajże wszystkie ekranizacje marvelowskich komiksów przyszedł czas, aby sięgnąć po coś z drugiej strony barykady czyli filmy z bohaterami wykreowanymi przez DC Comics. Tu natomiast chyba najlepiej zacząć od ich sztandarowego bohatera, czyli biegającego w czarnej pelerynie Batmana. http://www.impawards.com/ Owszem, moje pierwsze spotkanie z Nietoperzem miało miejsce jakieś wieki temu, kiedy jako kilkuletnia dziewczynka miałam wątpliwą przyjemność obejrzeć w telewizji jakąśtamwersję z jakimśtam aktorem (chyba był to wtedy Val Kilmer), a potem zobaczyć wersję z Arnoldem Schwarzeneggerem. Dużo tu mówić nie potrzeba - filmy mi się nie spodobały, świat także i Batman na baaaardzo długo powędrował na półkę rzeczy do zapomnienia. A potem przy...

Pożegnania [2008]

Do obejrzenie Pożegnań  przymierzałam się już od dawna. Tym razem jednak na przeszkodzie nie stawały mi codzienne obowiązki, albo nastroje na zupełnie inny rodzaj kina, a zwykły brak kopii filmu. Jakiejkolwiek wersji japońskiej produkcji szukałam wszędzie, ale z marnym skutkiem. W końcu, kilka dni temu, odkryłam istnienie tego filmu na jednym z portali z filmami do obejrzenia online. W końcu obejrzałam. A teraz nie mogę przestać rozpływać się nad tym obrazem. http://www.impawards.com/ Pożegnania  to historia Daigo, młodego wiolonczelisty, który, wskutek rozwiązania orkiestry, traci pracę i razem z żoną postanawia powrócić w rodzinne strony, do domu, który zostawiła mu w spadku matka i tam zacząć poszukiwanie nowej pracy. Chłopakowi, który nie może się poszczycić bogatym doświadczeniem zawodowym, ani jakimiś specjalnymi umiejętnościami, poza oczywiście grą na wiolonczeli, z trudem przychodzi szukanie nowego zajęcia. Znalezione w gazecie ogłoszenia biura turystycznego ofer...

9 dolarów 99 centów (2008)

Czasem, żeby zobaczyć jakiś film, wystarczy zaopatrzyć go w jakiś fajny tytuł. Chwytliwy, oryginalny, zagadkowy. W przypadku 9 dolarów 99 centów  wystarczyło tylko spojrzeć na tytuł filmu i już było wiadome, że muszę go zobaczyć. Produkcja opatrzona tytułem brzmiącym niczym hasło promocji w supermarkecie? To musi być ciekawe. I, uwierzcie mi, takie jest! http://www.impawards.com/ 9 dolarów 99 centów  to specyficzny obraz. Produkcja wykonana w technice animacji poklatkowej może i niezbyt cieszy oko widza - postaci wydają się jakby niedokończone, gdzieś tam na ich filmowych twarzach widać źle rozprowadzoną farbę, są po prostu brzydkie, niemniej paradoksalnie w tej całej ich brzydocie tkwi także ich piękno, bo pomimo wszystkich niedoskonałości, wszystko wydaje się być perfekcyjnie dopracowane i dokładnie przemyślane. Paradoksalnie to w sumie całkiem trafne słowo, jeśli chcemy opisać całą produkcję debiutującej Tatii Rosenthal. W 9 dolarów 99 centów  absurd goni bowiem ...

Za 5 dolarów (2008)

Za 5 dolarów  wydawał się być filmem w sam raz na minione popołudnie. Lekki i zabawny obraz z dobrą obsadą - w końcu na plakacie pojawia się nazwisko Sharon Stone i Christopher Walken, czyli klasa sama w sobie. Cóż, z przykrością muszę powiedzieć, że film absolutnie nie spełnił swojej roli popołudniowego odprężacza... http://film.famousfix.com/ Miałam nadzieję, że obraz Nigela Cole'a będzie chociaż trochę lepszy. Nie liczyłam tu wprawdzie na światową czołówkę, ani na obraz oceniany jako bardzo dobry. W tym przypadku zadowoliłabym się zwyczajnym średniakiem. Nawet na pozytywne opinie na różnych portalach filmowych patrzyłam z przymrużeniem oka. Niestety dla  Za 5 dolarów  poprzeczka ustawiona na poziomie średniaka okazała się być nie do przeskoczenia. W teorii pomysł przedstawienia próby naprawienia więzi umierającego ojca z synem brzmiał obiecująco. Jeśli dodać do tego element filmu drogi - wspólną podróż, powinniśmy otrzymać masę zabawy. No a dodając do całości j...

Pani Zamieć (2008)

Kolejna recenzja filmu i kolejna recenzja produkcji bez nazwiska RDJ'a w obsadzie. Wydaje mi się, że chyba na moment przejadł mi się. A może jeszcze jakiś wpływ na niechęć do sięgnięcia po obraz z Downey'em miał fakt, że niezbyt wiele dobrze ocenianych z nim filmów zostało mi do obejrzenia. Cóż, w każdym razie przerwa trwa, a w jej trakcie wyszperałam dzieło, którego jeszcze nie oglądałam, a które wydawało mi się niezbyt wymagającym kinem. www.boerse.bz Pani Zamieć  to produkcja zza naszej zachodniej granicy i jest to filmowa adaptacja jednej z baśni braci Grimm. Niemcy chyba lubują się w tego typu gatunkach - odkąd pamiętam, wszystkie filmowe baśnie były właśnie produkcji niemieckiej. Chociaż z drugiej strony... mają w sumie ku temu powód. W końcu baśnie braci Grimm to ogromne pole do popisu. Ale wróćmy do Pani Zamieć ... Pani Zamieć  jest baśnią, o której istnieniu nie miałam pojęcia. Chociaż jako dzieciak wchłaniałam dosłownie wszystkie możliwe bajki i baśnie, to ak...

Hancock (2008)

Dziś powrót do produkcji o superbohaterach. Tym razem na wieczorny seans filmowy wybrany został Hancock . Ani ja, ani mój M. nie oglądaliśmy tej produkcji. Wiedzieliśmy jedynie, że takie dzieło istnieje. Do obejrzenia zachęciła nas dodatkowo stosunkowo wysoka ocena na filmwebie. Niestety nie dane nam było obejrzeć całej produkcji, stąd też pytanie: czy jest sens pisać recenzję filmu, jeśli nie oglądało się go w całości? Według nas odpowiedź brzmi: tak, chociażby ku przestrodze tych, którzy filmu jeszcze nie widzieli, a chcą go zobaczyć. http://www.impawards.com Początkowy zamysł filmu uważam za bardzo ciekawy. Ile razy dane nam bowiem było oglądać przygody super-, a raczej antybohatera? Bo powiedzieć, że Hancock to superbohater troszeczkę mija się z prawdą. Hancock to bowiem skończony dupek, wiodący jakże wspaniały żywot menela. Ubiera się jak menel. Można spotkać go tam, gdzie zazwyczaj spotyka się meneli. No i jego największą przyjaciółką jest, będąca stale p...