Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Libby Villari

Boyhood (2014)

Boyhood  to ostatni z nominowanych do Oscara film na mojej liście obrazów do obejrzenia. Zresztą pewnie nie byłabym nim w ogóle zainteresowana, gdyby nie same superlatywy, w jakich wyrażają się o dziele Richarda Linklatera dosłownie wszyscy. Zaopatrzeni w dobrej jakości kopię filmu (znalezioną online), pełną miskę orzeszków do pogryzania w trakcie seansu oraz dużo wolnego czasu z racji długości obrazu zasiedliśmy przed ekranem telewizora. http://www.impawards.com/ Już od pierwszych minut zauważyliśmy, że  Boyhood  jest filmem innym. Na próżno szukać w nim zawiłej fabuły czy spektakularnych efektów specjalnych. Nie ma w nim żadnych fajerwerków, pościgów czy strzelanin, a tempo i nastrój obrazu Linklatera moglibyśmy porównać do spokojnej tafli jeziora podczas bezwietrznej pogody. A nawet mimo iż jest to film o dorastaniu jednego konkretnego dzieciaka, to brak tu też jakiejś głębszej analizy psychologicznej. Główny bohater mało mówi, a jeśli już coś mówi to po to, aby ...