Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Takie tam

Ogłoszenia parafialne

Witajcie, dzisiaj notatka nie będzie dotyczyła żadnego filmu, a czegoś z zupełnie innej beczki. Czego? Otóż wraz z nadejściem wiosny na rynku budowlanym zaczyna się sezon. Taki sezon zaczął się także u mnie w domu. A z racji tego, że remont, jaki sobie z M. zaserwowaliśmy można nazwać remontem generalnym, na poniższym blogu nastąpić mogą dłuższe przerwy w postowaniu związane z tak prozaiczną rzeczą jak brak dostępu do internetu czy też brak czasu/możliwości obejrzenia czegokolwiek poza, zalegającymi w każdym kącie domu, stertami gruzu. Oczywiście w miarę możliwości postaram się tu zaglądać i coś wrzucić, jednak nie obiecuję, że będę to robiła równie często jak do tej pory. Pozrdrawiam

W oczekiwaniu na nowego Hobbita

babypooh98.tumblr.com Święta, Święta i po Świętach. Czas lenistwa i obżarstwa dobiegł końca. Teraz czas na powrót do normalności, a jednym z pierwszych kroków ku temu jest poczyniona wczoraj rezerwacja miejsc na noworoczny seans nowego Hobbita: Pustkowie Smauga . Mówi się, że jaki pierwszy dzień Nowego Roku taki będzie cały rok. A przecież nie ma to jak obietnica roku pełnego dobrych filmów - bynajmniej tego spodziewamy się z M. po nowym Hobbicie . Nie ukrywam też faktu, że kilka recenzji z zagranicznych portali już przeczytaliśmy i, słysząc same dobre słowa o najnowszej produkcji Petera Jacksona, z wypiekami oczekujemy naszego seansu. Oczywiście w 48-klatkowej wersji 3D. Także już niedługo spodziewajcie się nowej recenzji.

Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia wszystkim moim czytelnikom :) Wielu dobrych, wartościowych filmów! http://www.polonialinz.com

I dobiliśmy!

A więc stało się. W dniu dzisiejszym przekroczyliśmy próg 1000 wyświetleń tego bloga. Wszystkim czytelnikom serdecznie dziękuję i oczywiście zapraszam do śledzenia bloga, bo na pewno wiele postów jeszcze się tutaj pojawi.

Dobijemy do okrągłej liczby?

Brakuje już niewiele. Niecałe 30 wyświetleń. Uda się dobić dzisiaj do 1000?

Start nowego bloga

Gdyby ktoś z czytelników tego bloga był zainteresowany rysowaniem, zapraszam na nowo powstały blog  http://olowkiem-rysowane.blogspot.com/   gdzie będę systematycznie (a przynajmniej postaram się) zamieszczać moje rysunkowe wytwory.

Zmiany

Zmiany są nieuniknione. Dotyczy to także blogów. Pragnę zatem poinformować, że z dniem dzisiejszym blog lifeofkyasarin.blogspot.com  zmienił swoją nazwę i teraz występuje w cyberprzestrzeni jako w-filmowym-klimacie.blogpspot.com . Wyraźnie widać zatem, jaki kierunek obrał i mam nadzieję, że już w tym nurcie pozostanie.  Zmiany nie dotyczą jednak tylko nazwy. Metamorfozę przeszedł także cały interfejs bloga, także od dzisiaj na stronie tej dominować będą wyraźne, ciemne kolory. Mam nadzieję, że nowy wygląd bardziej przyciąga oko i jest o wiele bardziej czytelny, m.in. dzięki zmianie czcionki i zastosowaniu większego kontrastu pomiędzy tekstem strony a jej tłem. Jeśli macie jakieś uwagi nie wahajcie się ich wyrazić w komentarzach poniżej.

Top Model i Whose line is it anyway?

Tyle czasu minęło od ostatniej zamieszczonej recenzji, a ja muszę się przyznać do tego, że w ciągu tych trzech tygodni nie obejrzałam ani jednego filmu... Jakoś tak się złożyło, że przygotowania do Imprezy Roku (czyt. wesela) pochłaniają największą część czasu, który pozostaje po pracy. O chodzeniu do kina nawet nie myślę, a i może nawet dobrze, bo patrząc na aktualny repertuar to wybór jest znikomy o ile nie żaden. Jedyne co teraz raz na jakiś czas oglądam to - sama się za to karcę, Top Model . Tak, tak. Wiem, że to w ogóle nie w moim stylu, żeby marnować czas na taką produkcję, która jest pochwałą wszystkich tych cech, których ja nienawidzę. Niestety programy tego typu mają jedną olbrzymią wadę - mimo swojej ogromnej głupoty są cholernie wciągające... No i w ten sposób utknęłam na produkcji, przed którą broniłam się rękami i nogami. Jest jednak jeszcze jeden program, który z chęcią oglądam, aby podreperować stan swojego umysłu, ogłupionego przez wyżej opisaną produkcję. Mo...

Telefoniczna zmowa

Zdarzyło się Wam może kiedyś wziąć dzień wolnego na pozałatwianie kilku ważnych spraw i w rezultacie nie załatwić żadnej z nich? No właśnie - taki był mój dzień (może tylko bez brania wolnego z pracy). A wszystkiemu winna była ogarniająca całą Warszawę zmowa telefoniczna, żeby nie odbierać telefonów ode mnie. Na początku były problem z dodzwonieniem się do znajomych i rodziny. Potem do kilku specjalistów. Ale wszystko przebiła stołeczna szkoła taneczna "Strefa Tańca". Warszawska szkoła taneczna "Strefa tańca" teoretycznie otwarta powinna być dzisiaj od godz. 16. Taka bynajmniej informacja wisi na drzwiach wejściowych do biura szkoły. O godz. 16:30 przywitało mnie wygaszone w całym budynku światło i zamknięte na cztery spusty drzwi. Podane numery kontaktowe (widniały zarówno na informacji na zamkniętych drzwiach i na stronie internetowej) sprawiają wrażenie, jakby były już od dawna wyłączone. Moje kilkukrotne próby skontaktowania się z osobami, będącymi w posia...

Kilka słów wstępu

To, co właśnie czytacie jest dziełem przypadku. Przypuszczam, że podobnego do tego, dzięki któremu wylądowaliście na tej stronie. Można powiedzieć, że blog powstał przy współudziale nudy, złego humoru współlokatorów, niskiej temperatury za oknem, chęci pogadania i niechęci robienia czegokolwiek samemu (między innymi). Siły twórcze do rewelacyjnych nie należą, ale może wyniknie z tego coś dobrego.  W każdym razie macie przed sobą bloga o dosłownie wszystkim i o niczym. Bloga będącego zlepkiem myśli moich własnych i zapożyczonych. Czy interesujących to się dopiero okaże, bo tego to akurat sama nie jestem pewna...