Ostatnimi czasy panuje moda na ekranizowanie powieści dla młodzieży. Igrzyska Śmierci , Niezgodna czy Dary Anioła: Miasto kości to przykłady zekranizowanych ostatnio gorszych lub lepszych książek. Niedawno do tego grona dołączył Dawca pamięci - film na podstawie poczytnej powieści dla młodzieży autorstwa Louis Lowry. I przyznam, że chociaż nie wszystkie adaptacje przypadły mi do gustu to akurat ta jak najbardziej. http://www.impawards.com/ Ja Dawcę pamięci określiłabym jako takie lżejsze, młodzieżowe Equilibrum (swoją drogą genialny film, muszę go sobie w najbliższym czasie przypomnieć). Mamy zatem pozbawione uczuć i wszelkich wspomnieć o tym, co było, podporządkowane górze społeczeństwo, które bez żadnych zbędnych pytań wykona polecenie Starszyzny. No i mamy takiego jednego typka, któremu zaczyna się chcieć to wszystko zmienić. Z racji tego, że Equilibrum lubię, polubiłam też Dawcę pamięci , chociaż ubolewam nad tym, że jest w nim sporo niedopowiedzeń...
Recenzje. Jakie tylko chcecie. Filmowe, książkowe, płytowe... Oczywiście z ogromną przewagą tych filmowych :)