Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Melodramat

Charlie [2012]

Powinnam już dawno zapamiętać, że wybierając jakiś film do obejrzenia nie powinnam się sugerować jego opiniami na portalach filmowych. A jednak cały czas popełniam ten błąd. I oto jestem, znowu po seansie zbierającego same ochy i achy na filmowych forach i znowu zastanawiająca się, czy to ze mną jest coś nie tak, że nie podoba mi się tak wysoko oceniana produkcja czy to może wszyscy inni stracili nagle rozumy, uważając że dany obraz jest arcydziełem gatunku? http://www.impawards.com/ Dzisiaj rzecz tyczyć się będzie Charliego  - filmu na podstawie książki, której (jak zwykle zresztą) nie czytałam, filmu o zamkniętym w sobie chłopaku, który rozpoczyna naukę w liceum i tam zaprzyjaźnia się z grupką starszych od siebie uczniów. Opis fabuły może wskazywać na zwyczajny, ale tak naprawdę zwyczajny do bólu, film młodzieżowy o szkolnej pierdole. W czym zatem tkwi fenomen tego dzieła? Co jest powodem, dla którego co drugi komentarz na filmwebowym forum na temat Charliego  to rozpł...

Zostań, jeśli kochasz [2014]

Znowu powoli budzi się we mnie dusza kobiety. Trochę zmian w hormonach i proszę, gust filmowy znów całkowicie odmieniony. Teraz znów nałogowo pochłaniam wszystkie kom-romy i wylewam hektolitry łez na najbanalniejszych scenach. Oczywiście, jeśli tylko znajdę chwilę na obejrzenie jakiegoś filmu, bo na razie to tylko spanie mi w głowie. Cóż, pewnie od tej pory zrobi się tu trochę monotematycznie, aczkolwiek mam nadzieję, że pojawią się też u mnie zachcianki w postaci innych gatunków filmowych. Winowajcę takowego stanu rzeczy znam i wcale na niego nie narzekam :) Od czego zatem zaczynamy? Zaczynamy od melodramatu  Zostań, jeśli kochasz . http://www.impawards.com/ Zostań, jeśli kochasz  przypomina mi nieco, swoją drogą uwielbiany przeze mnie obraz  Cudowne dziecko . W obu tych filmach mamy wspólny mianownik w postaci związku dziewczyny - wiolonczelistki i chłopaka - rockmana. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Historia z Zostań, jeśli kochasz  to opowieść o Mii ...

Piękne istoty [2013]

Dzisiaj kilka słów o filmie  Piękne istoty . Obraz Richarda LaGravenesa mogę bez żadnych problemów zaliczyć do wakacyjnego cyklu odmóżdżających produkcji. Nie sądziłam jednak, że Pięknym istotom  wymagania banalności i niechęci do angażowania umysłu do seansu, uda się spełnić w 100%. A jednak. http://www.impawards.com/ Mogłoby się wydawać, że Piękne istoty  potencjał na dobry film mają i to całkiem niezły (jak zwykle, książki nie czytałam i nie mam zamiaru po nią sięgać). Mamy tutaj przecież kilka rzeczy, z którymi w młodzieżowych romansidłach nie spotykamy się często. Po pierwsze nie ma tu żadnych wampirów, wilkołaków i zombie, a są jedynie zwykli śmiertelnicy, którym żywot upiększają osoby obdarzone potężnymi mocami - coś pokroju czarownic, ale jednak wciąż nie to. Mamy niespotykane wręcz w literaturze młodzieżowej elementy takie jak tło historyczne, wiara i religia, poświęcenie, klątwy rodowe. Po pierwszym zetknięciu się z tymi faktami można by przypuszczać, że z...

Piosenka [2014]

Piosenka  jest jednym z tych filmów, które obejrzałam tylko i wyłącznie dlatego, że był pod ręką. Zbyt wiele od niego nie wymagałam. Miał jedynie spełniać wymogi typowego romansidła, przy którym będę mogła się doskonale zrelaksować po ciężkim dniu w pracy. W trakcie seansu okazało się jednak, że Piosenka  dorzuciła mi małe conieco w gratisie. http://www.impawards.com/ Piosenka  jest historią pewnego muzyka - Jeda Kinga, któremu nie wiedzie się na polu zawodowym, a jedyne z czego jest znany to fakt, że jest synem słynnego Davida Kinga. Bohater nasz jednak (jak to zresztą często bywa) zaczyna odnosić sukcesy w sferze uczuciowej. Jego związek rozwija się i z powodzeniem zalicza kolejne etapy znajomości. Oczywiście zgodnie z zasadą, że nic nie trwa wiecznie, również i nad sielskim życiem Jeda zawisają czarne chmury. A nadchodzą one wraz z pewną piosenką, którą Jed wbija się na wielkie sceny muzyczne oraz z niejaką Shelby Bale, która dołącza do jego zespołu na trasie kon...

Wielki Gatsby (2013)

Uciekając od komedii romantycznych, w poszukiwaniu dobrego filmu na sobotni wieczór, trafiliśmy z M. na Wielkiego Gatsby'ego . Oboje książki F. Scotta Fitzgeralda, na podstawie której ów film powstał nie czytaliśmy, zatem pojęcie o tym, o czym będzie opowiadało dzieło Luhrmanna mieliśmy zerowe. Jedyne, co wiedzieliśmy to, że w głównej roli został obsadzony Leonardo DiCaprio. I chyba tylko to zdecydowało o wybraniu tego, a nie innego filmu do obejrzenia. No i może jeszcze dość wysoka ocena na filmwebie. Jednak czy Wielki Gatsby okazał się być tak wielki, jak o nim mówiono? http://www.impawards.com Film przywitał nas smętnym głosem. I tu pojawił się pierwszy problem, ponieważ okazało się, że właścicielem ów zmęczonego, wręcz znudzonego głosu, jest Spiderman Toby Maguire. Co gorsze, okazało się też, że Maguire jest w tym filmie narratorem, że to jego historia i że to on ją opowiada. Niezbyt zachwyceni tym faktem postanowiliśmy, że spróbujemy przeboleć smęcenie Spidermana. Drugi ...