Ostatnia odsłona cyklu Ocalić od zapomnienia - stara recenzja Zmierzchu . „Zmierzch” widziałem już jakieś dwa tygodnie temu, ale, zanim napisałem tą recenzję, musiałem nieco kwestii przemyśleć. Od razu na wstępie, zaznaczam, że nie czytałem sagi Meyer o wampirzym romansie, co mnie bardzo cieszy, gdyż nie będę musiał porównywać filmu do książki i dzieło Catherine Hardwicke ocenię tylko na podstawie tego, co zobaczyłem w kinie. Zmierzch jest jednym z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku. Przyznam, że sam z niecierpliwością odliczałem dni do polskiej premiery, gdyż, od czasów pogromcy wszelkich istot dziwnych Van Helsinga, nie widziałem żadnego filmu poruszającego choć częściowo wampirzą tematykę. No a tutaj taki rarytas. Po obejrzeniu kolejnych zwiastunów do filmu byłem nastawiony coraz bardziej pozytywnie. Zapowiedzi wywoływały u mnie dreszcze podekscytowania, a muzyka promująca zwiastun do tej pory jest jedną z pilniej poszukiwanych przeze mnie utworów w...
Recenzje. Jakie tylko chcecie. Filmowe, książkowe, płytowe... Oczywiście z ogromną przewagą tych filmowych :)