Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Oscary

Big Short [2015]

Nie kręci mnie branża finansowa. Bankowość, ubezpieczenia i wszelkiego rodzaju inne dziedziny ekonomii wywołują na mojej twarzy grymas zniesmaczenia. Bo temat nudny. Bo branża tak ufajdana, że strach stanąć tam gdziekolwiek, aby nie wdepnąć w coś lepkiego i śmierdzącego. Generalnie coś, czym wolałabym sobie głowy nie zaprzątać a wstąpić do jednej z instytucji tej branży jedynie wtedy, kiedy muszę (no bo jednak bez konta w banku ani rusz). Czy zatem z tematu, który wywołuje obrzydzenie można stworzyć film, który będzie się oglądało z wypiekami na twarzy? http://www.impawards.com/ Big Short  nie jest jednak typowym filmem traktującym o finansach. Mimo iż pieniądze, a raczej kryzys na rynku finansowym, który miał miejsce wcale nie tak dawno, są jego głównym tematem - czyli nuda i to pisane przez wielkie N, to pod kątem akcji i budowania napięcia, bardziej można go przyrównać do czegoś na kształt prawie że filmu detektywistycznego. Duża to zasługa nietypowym zabiegom, do jakich u...

Spotlight [2015]

Zło sprzedaje się dobrze. A jeśli do tego dodać, że chodzi o zło i mroczne tajemnice jednej z najważniejszych (o ile nie najważniejszej) instytucji na świecie, która, promując dobry wzorzec postępowania, stara się być tym godnym naśladowania wzorem cnót moralnych? Mamy rewelacyjny temat (wciąż świeży, aczkolwiek w kinie poruszany nie raz i nie dwa). Pozostaje mieć tyko nadzieję, że z genialnego tematu powstał genialny film. A z racji tego, że Oscar za najlepszy obraz powędrował właśnie do opisywanego w poniższym poście filmu, do seansu zasiadłam raczej spokojna o końcowy efekt. http://www.impawards.com/ Spotlight  różni się od innych filmów opisujących temat mrocznych postępków Kościoła. Na próżno szukać tu aktów seksualnych - chociaż właśnie ten aspekt drążony jest w obrazie Toma McCarthy'ego. Na próżno szukać księży w sutannach, spokojnie przechadzających się pośród dzieci i wybierających swoją kolejną ofiarę. Nie, Spotlight  nie jest tego typu filmem. Cały temat jest ...

Zniewolony. 12 Years a Slave (2013)

Do obejrzenia Zniewolonego  skusiłam się, nie ukrywam, po przeczytaniu wyników tegorocznego rozdania Oscarów. Wygrane w trzech kategoriach robią wrażenie. Wrażenie tym większe, że nie były to byle jakie kategorie. Najlepszy film, najlepszy scenariusz, najlepsza aktorka drugoplanowa. Historia oparta na faktach. Wszystko to sprawiało, że miałam wrażenie, że zabieram się za coś, o czym powinnam wypowiadać się w samych "ochach" i "achach". http://impawards.com/ Do seansu zasiadłam nastawiona bardzo optymistycznie. Jednak moje nastawienie zmieniało się z każdą kolejną minutą filmu. Kolejne upływające sekundy filmu Steve'a McQueena sprawiały, że zaczęłam się zastanawiać nad tym czy przypadkiem nie darować sobie tej produkcji i nie włączyć czegoś innego. Zmusiłam się jednak do obejrzenia tego dzieła do końca. Teraz natomiast nastał czas na jego ocenę i napisanie o nim kilku słów co nie będzie proste, gdyż w głowie mam tylko jeden wielki bałagan myślowy. Genera...