Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Tom Hardy

Batman - Początek [2005], Mroczny Rycerz [2008], Mroczny Rycerz powstaje [2012]

Zacznijmy od tego, że ciężko mi się było przekonać do filmów o superbohaterach. Dodajmy potem, że udało mi się do nich przekonać dzięki produkcjom Marvela, chociaż słabość do Downey'a Jr też pewnie miała w tym swój udział. A jak już pochłonęłam bodajże wszystkie ekranizacje marvelowskich komiksów przyszedł czas, aby sięgnąć po coś z drugiej strony barykady czyli filmy z bohaterami wykreowanymi przez DC Comics. Tu natomiast chyba najlepiej zacząć od ich sztandarowego bohatera, czyli biegającego w czarnej pelerynie Batmana. http://www.impawards.com/ Owszem, moje pierwsze spotkanie z Nietoperzem miało miejsce jakieś wieki temu, kiedy jako kilkuletnia dziewczynka miałam wątpliwą przyjemność obejrzeć w telewizji jakąśtamwersję z jakimśtam aktorem (chyba był to wtedy Val Kilmer), a potem zobaczyć wersję z Arnoldem Schwarzeneggerem. Dużo tu mówić nie potrzeba - filmy mi się nie spodobały, świat także i Batman na baaaardzo długo powędrował na półkę rzeczy do zapomnienia. A potem przy...

Mad Max: Na drodze gniewu [2015]

Świat Mad Maxów  był mi nieznany. Odkąd pamiętam na każdą wzmiankę o tym tytule kręciłam głową. Może była to po części wina niezbyt zachęcająco wyglądającego Mela Gibsona w tytułowej roli? Może chodziło o "brudny" świat po apokalipsie, którego oglądanie byłoby katorgą dla mojego oka? Może w końcu chodziło o szalejących w coraz dziwniejszych pojazdach bohaterów, co wydawało się niezbyt pociągającym tematem dla dziewczyny? Może też troszeczkę o takim, a nie innym podejściu do filmów zadecydowały punkowe klimaty produkcji? A może wszystko po trochu? W każdym razie do tej pory kolejnych Mad Maxów  omijałam szerokim łukiem. Ale gdy tytuł nieco odświeżono, kiedy Mela Gibsona zastąpiono o niebo lepiej prezentującym się Tomem Hardym, wtedy Mad Max  nie wydawał się już tak odpychający. http://www.impawards.com/ Od pierwszych sekund filmu zaczęło się moje pozytywne zaskoczenie. Okazało się bowiem, że świat Szalonego Maxa nawet pomimo wypełnienia po brzegi szalonymi "dzikusam...