Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Przygodowy

Warcraft: Początek [2016]

Kiedy sięga się po film z jednego ze swoich ulubionych gatunków filmowych, wymaga się dużo więcej. Ja, jako wielka fanka świata elfow, rycerzy w lśniących zbrojach i wielkich, bohaterskich czynów, wymagam tego od filmów fantasy. Warcraft: Początek  już zatem na starcie nie miał łatwo. Do tej pory bowiem absolutnym arcydziełem fantasy jest starsza trylogia Petera Jacksona Władca pierścieni . Każdy kolejny film, obejrzany po ekranizacji prozy Tolkiena, nie porywa już tak bardzo. Nawet druga trylogia Jacksona Hobbit  nie miała w sobie już tego czegoś, czym urzekł mnie Władca pierścieni . Jak zatem podołał sobie z tym jakże ciężkim zadaniem Warcraft: Początek  - film, na którym wiele krytyków wylało wiadro pomyj? http://www.impawards.com/ Świata Warcrafta  nie znam i przed seansem jakoś nie miałam ochoty na szybkie zapoznawanie się z nim. Uznałam, że to właśnie sam film powinien mnie wprowadzić w swój klimat i sam opowiedzieć swoją historię. A ponadto uniknę w ten ...

Księga dżungli [2016]

Księgę dżungli  znam słabo. Pamiętam, że wiecznie myliła mi się ona z Tarzanem , i że czytałam kiedyś książkę z rysunkami z animacji Disney'a. Kojarzyło mi się jeszcze coś z panterami, tygrysami i wężami, które hipnotyzowały swoim wzrokiem. I chyba tyle. A więc niedużo. Nic więc dziwnego, że najnowsza produkcja Jona Favreau była mi totalnie obojętną. I pewnie nawet bym jej nie zobaczyła, gdyby nie pewien strasznie nudny wieczór i czas wolny, z którym nie było co zrobić. http://www.impawards.com/ Nowa ekranizacja Księgi dżungli  to przede wszystkim popis ludzi od efektów specjalnych. Bo przecież jedynym prawdziwym "elementem" w całym filmie - no, może poza niektórymi sceneriami, jest chłopiec grający Mowgliego. Cała reszta - od wilczych szczeniaków zaczynając, poprzez czarną jak noc panterę i sympatycznego, choć mega cwanego niedźwiedzia, a na straszącym niezbyt ładną facjatą tygrysie kończąc, to po prostu komputerowe twory. I choć przyznaję, że zostały wykonane wyją...

Zwierzogród [2016]

Oj rozkręcił się nam ostatnio Disney. I to mocno. W zasadzie można powiedzieć, że każda animacja, jaka wychodzi z tego studia, ma sukces w kieszeni. Tak było z chociażby Zaplątanymi , potem z Krainą Lodu  czy Ralphem Demolką . Teraz na sukces skazany jest Zwierzogród . I to całkiem zasłużenie. http://www.impawards.com/ Zwierzogród  to opowieść o króliczce Judy Hops, której odwiecznym marzeniem jest zostanie policjantką. Ścieżka kariery, jaką wybrała Judy nie jest usłana różami, a to dlatego, że zawód ten nie dość że jest domeną płci męskiej, to jeszcze królują w nim gatunki powszechnie budzące swym wyglądem respekt. Jakie więc szanse na dostanie się na wymarzone stanowisko ma słodziutki króliczek? Raczej marne. A jednak się udaje i Judy dumnie wkracza w szeregi mundurowych. Wprawdzie zaczyna od marnej fuchy, jaką jest piecza nad parkometrami, jednak okazja do awansu pojawia się dość szybko. Trzeba ją tylko wykorzystać. Najnowsza produkcja Disney'a znów łamie każde możl...

Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy [2015]

Nigdy nie należałam do fanów sagi stworzonej przez Lucasa (nie stało to jednak na przeszkodzie przed obejrzeniem każdego z epizodów). Drażniło mnie w jego filmach dosłownie wszystko - począwszy od faktu, że rzecz działa się w kosmosie (pamiętacie, że fanką sci-fi to ja nie jestem - a raczej, byłam?), poprzez dziwaczne, gumowe stwory, a na wszędobylskich intrygach politycznych kończąc. Z Epizodem VII wiązałam więc spore nadzieje. Myślałam, że może teraz uda się twórcom kolejnego filmu z gwiezdnego uniwersum, przekonać do tego świata. Tym bardziej, że przecież pod produkcją podpisał się Disney, a przecież z reguły obrazy z tej stajni raczej przypadały mi do gustu. Oj. Jak się myliłam. http://www.impawards.com/ Zaznaczam od razu na początku, że film oglądałam z M., który z sagą Lusaca zaznajomiony jest dość mocno i w sumie, gdyby nie jego obecność i cierpliwość w tłumaczeniu niektórych rzeczy, raczej końcowa ocena obrazu byłaby dużo niższa. Aaa, zakładam też, że obecność w poniższym...

Srebrny rumak [1993]

W wieku kilku lat należałam do największych miłośników wszystkich (no, może prawie wszystkich) przedstawicieli świata zwierząt i chłonęłam wszystko, co było z nimi związane. Wtedy też, wraz z moją fascynacją pojawiło się pierwsze poważne marzenie o zostaniu weterynarzem, które skądinąd w końcu legło w gruzach, gdy okazało się, że widok krwi i zrobienie ukochanemu pupilowi zastrzyku wcale nie przychodzą mi tak łatwo, jakbym chciała. Wtedy też pokochałam  Srebrnego rumaka . A że stara miłość ponoć nie rdzewieje, po znalezieniu tego filmu online, od razu zabrałam się za oglądanie. www.pinterest.com Historia Srebrnego rumaka  rozpoczyna się ogromną burzą, w trakcie której matka opowiada swojej córce o losach tajemniczego, dzikiego konia - Thowra, ucząc ją przy okazji zasad panujących w świecie natury, jej niezależności i szacunku dla przyrody. W międzyczasie poznajemy też drugą historię - historię konia z opowieści matki, w trakcie której córka przekona się o słuszności...

Mój przyjaciel lis [2007]

Ocena na imdb 7.0 kusi. Ocena na filmwebie niby niższa, ale nie aż tak niska, aby przejść obok filmu obojętnie. Komentarze na obu portalach można streścić mniej więcej jako "film to cud, miód i orzeszki". Myślę zatem - będzie dobrze. Oglądam. I? I... znowu wielkie rozczarowanie. Chyba nigdy nie nauczę się, aby nie patrzeć na te wyssane z palca oceny i komentarze. Zacznijmy od tego, że film traktuje o przyjaźni pomiędzy 10-letnią dziewczynką a lisicą. I w kwestii fabuły, żeby zbytnio nie zdradzić tego, co szykuje nam reżyser, to chyba na razie tyle. Zaczyna się bardzo obiecująco. Przepiękne widoki rozpieszczają nasze oczy. Utrzymane w ciepłych, jesiennych tonacjach zdjęcia nie dają zapomnieć o rudych bohaterach opowieści. Filmowane zwierzęta wydają się być naturalnymi aktorami i w całości kradną film. W pewnym momencie można odnieść wrażenie, że ogląda się jeden z dokumentów przyrodniczych produkcji Animal Planet czy BBC, a jedyne, co mówi nam, że jednak to nie jest to, ...

MałyKsiążę [2015]

Mały Książę bardzo długo czekał w kolejce do obejrzenia. A potem w kolejce do napisania o nim kilka słów na poniższej stronie. Jak to czasami bywa - zawsze coś stało na przeszkodzie i o wiele łatwiej przychodziło wyskrobanie opinii na temat innych filmów niż akurat o Małym Księciu . W końcu, po jakichś czterech miesiącach nadszedł ten dzień. Jest chwila czasu i jest chęć do pisania, także działamy. http://www.impawards.com/ Mały Książę  zachwycił już w momencie zobaczenia trailera. Przepiękna animacja, bogactwo kolorów, wzruszająca muzyka. Do tego niesamowita historia, na podstawie której zrealizowano animację. Od razu dało się wyczuć, że ten film chwyci za serce i że nie będzie to kolejna rozrywkowa zapchajdziura, tylko produkcja z klasą, nad którą trzeba trochę pomyśleć. Oczekiwania były zatem duże. Ba! Bardzo duże. Wycieczka na seans obowiązkowa. Nadszedł w końcu TEN dzień. Zasiedliśmy z M. w kinie i podekscytowani odliczaliśmy ostatnie minuty do seansu. No i w końcu się...

Dzwoneczek i bestia z Nibylandii [2014]

Będąc od jakiegoś czasu w nastroju na animacje, sięgnęliśmy po coś, co raczej nie powinno wpaść w nasze dorosłe ręce. Dzwoneczek i bestia z Nibylandii , jako produkcja skierowana do zdecydowanie młodszego od nas widza, raczej nie powinna nas zainteresować. A tutaj taka niespodzianka! http://www.impawards.com/ Do tej pory postać Dzwoneczka kojarzyła nam się jedynie z Piotrusiem Panem. Nie mieliśmy bladego pojęcia, że malutka wróżka doczekała się całej filmowej serii. A sięgając po Bestię z Nibylandii  nie wiedzieliśmy, że sięgamy po ostatnią (na chwilę obecną bynajmniej) część owej serii. Nasza znajomość wróżkowego świata była zatem w tragicznej kondycji. Zupełnie jednak nie przeszkodziło nam to w czerpaniu przyjemności z oglądania przygód Dzwoneczka... a raczej jednej z jej koleżanek, bo to nie wokół Dzwoneczka toczą się wydarzenia Bestii z Nibylandii . Fabuła Dzwoneczka i bestii z Nibylandii  to historia Jelonki - wróżki odpowiedzialnej za świat zwierząt, i jej nowego...

Epoka lodowcowa I-IV [2002-2012]

Mamy ostatnio z mężem fazę na bajki. Pochłaniamy dosłownie wszystkie produkcje - te, które już widzieliśmy oraz te, których z jakichś, mniej lub bardziej nieznanych przyczyn obejrzeć nie było nam dane. Kiedy robiliśmy listę animacji, które musimy zobaczyć, z coraz większym zdumieniem dopisywaliśmy do niej tytuły, które swego czasu, w latach, kiedy wchodziły na ekrany, były dla nas pozycjami obowiązkowymi. Teraz w końcu przyszedł czas na pojednanie się z tymi tytułami. A zaczynamy od wszystkich czterech Epok lodowcowych . źródło obrazów: http://www.impawards.com/ Epoka lodowcowa  w 2002 r., a więc wtedy, kiedy wchodziła do kin, otrzymała ode mnie metkę słabszego konkurenta Shreka . Porównanie to nie było przypadkowe - były to przecież dwie, wypuszczone w mniej więcej tym samym czasie animacje, a w dodatku zrobiono je tą samą techniką. I jak ich nie porównywać? Cóż. Wtedy moje serce zdobył zielony ogr, a na Epokę...  patrzyłam już tylko przez pryzmat produkcji An...

Auta (2006) i Auta 2 (2011)

Pojawienie się poniższej recenzji zapowiadałam już jakiś czas temu przy wpisie dotyczącym Samolotów i  Samolotów 2 . Bez większego rozwodzenia się o motywach, jakie kierowały się mną przy wyborze takiego, a raczej takich, a nie innych filmów na wieczorny seans, przejdźmy do meritum sprawy. http://www.impawards.com/2006/cars_ver12_xlg.html Auta , produkcja, którą wielbią w zasadzie wszystkie dzieciaki bez względu na płeć, jak się okazało, podbiły także i moje serce. Mogę powiedzieć, że przejście obok tej animacji obojętnie jest wręcz niewykonalne. Wszystko jest tutaj w 100% trafione. Są charyzmatyczni bohaterowie, których nie da się nie polubić - tu na czele stoi rewelacyjny Złomek. Jest wspaniała grafika oraz świetnie dopasowana muzyka. Jest genialny humor i w końcu bardzo zgrabna historia, która ma jakieś przesłanie. Jednym słowem - Auta to świetny kawał kina dla widzów w każdym wieku, który w dodatku niesie ze sobą dużo wartości. http://www.impawards.com/2011/cars_...

Hobbit: Bitwa Pięciu Armii (2014)

Kiedy w zasadzie nikomu nie znany reżyser o nazwisku Jackson, oznajmił wszem i wobec, że przeniesie na ekran stworzony przez Tolkiena świat, niewiele osób sądziło, że mu się to uda. Nie po raz pierwszy przecież ktoś miał się zamiar zmierzyć z fantastycznym światem oksfordzkiego profesora. Do tej pory wszystkie te próby były totalną klapą. Nikt nie potrafił skutecznie oddać ducha książkowego Śródziemia. Czemu taki Jackson miałby być inny? Kiedy jednak na ekranach kin pojawił się pierwszy Władca Pierścieni , wszyscy jednogłośnie uznali, że to jet TO. To jest Śródziemie! A wraz z pojawianiem się kolejnych filmów z hobbitami w roli głównej, rosły i oczekiwania wobec samego reżysera. Hobbit: Bitwa Pięciu Armii , reklamowany jako "ostatni rozdział", miał nieszczęście być ostatnim z serii i po raz ostatni przenieść nas do magicznego świata elfów i hobbitów. To sprawiło, że właśnie od tego filmu oczekiwano najwięcej. http://www.impawards.com/ Jak wiadomo, największym oczekiwani...

Samoloty (2013) i Samoloty 2 (2014)

Do tej pory pewien czerwony samochód sportowy oraz zdezelowany pick-up wcale nie należały do postaci, z którymi chciałabym się jak najszybciej zapoznać. Wiedziałam, że szaleją za nimi mali chłopcy wskutek czego podobizny tych bohaterów zdobią ogrom koszulek, bluz, kurtek, plecaków, okładek zeszytów i innych rzeczy, których mogłoby zapragnąć posiadać niejedno dziecko płci męskiej. Cóż... do tej pory bez żadnego problemu udawało mi się omijać świat czerwonego Zygzaka i zardzewiałego Złomka (tak, tak, znam ich imiona). I pewnie dalej by tak było (naprawdę nie pałałam jaką wielką chęcią obejrzenia tej animacji), gdyby nie mój M. (M., jak na prawdziwego chłopca przystało, uwielbia Auta ) i jego pomysł zobaczenia w jeden z minionych wieczorów Samolotów ... a potem Samolotów 2 . http://www.impawards.com/ Głównym bohaterem Samolotów  jest Dusty Popylacz - samolot rolniczy, który najbardziej na świecie chciałby wystartować w wielkim wyścigu. Problemem jest fakt, że Dusty to zwykł...

Jak wytresować smoka 2 (2014)

Jak wytresować smoka  jest animacją, która od razu podbiła moje serce. Opowieści o Czkawce - chłopcu, który łamiąc wszystkie obowiązujące w jego społeczności zakazy i nakazy, zaprzyjaźnia się ze smokiem, po prostu nie da się nie lubić (bynajmniej według mnie i wszystkich moich bliskich, których produkcja twórców Shreka  zauroczyła). Kiedy zatem pojawiła się informacja, że powstanie druga część przygód sympatycznego Szczerbatka, wiedziałam, że jest to pozycja, którą obowiązkowo muszę obejrzeć. Jak wytresować smoka 2  widziałam wczoraj (wiem, wiem, jak na coś, co musiałam zobaczyć jakoś tak długo się za to zabierałam) i muszę przyznać, że nie tego się spodziewałam. http://www.impawards.com/ Akcja  Jak wytresować smoka 2  dzieje się 5 lat po wydarzeniach z pierwszej części. Prawa rządzące wyspą Berg zostały wywrócone o 180 stopni. Żaden z mieszkańców nie poluje już na smoki, które stały się nieodłączną częścią społeczności pełniąc rolę czegoś, co można określ...

Kochany potwór (1995)

Pozostańmy w klimacie kina familijnego.  Kochany potwór  był filmem - zapchajdziurą. Obejrzany tylko dlatego, że już zbyt długo porastały go kolejne warstwy kurzu, że fajnie byłoby go w końcu zobaczyć i zrobić miejsce na półce na jakąś inną pozycję no i że akurat nie miałam okazji na oglądanie niczego ambitnego... Nie wymagałam od tego filmu nie wiadomo czego i wcale się nie rozczarowałam tym, co dostałam. A dostałam dokładnie to, o co prosiłam. Film, który ogląda się raz i już następnego dnia nie pamięta o czym tak naprawdę był. http://torrentbutler.eu/ Fabuła Kochanego potwora  kręci się wokół legendy związanej z pewnym kanadyjskim miasteczkiem. Oto powiadają, że w pobliskim jeziorze mieszka gad - Orky, mający wyjątkowy wpływ na ludzi, którzy się z nim spotkali. Do tego miasteczka zabiera na wakacje swoje dzieci, nie rozstający się z pracą ani na sekundę dr Black. Zostawione samym sobie przez ojca pracoholika dzieci, odkrywają, że miejscowa legenda wcale nie jest ...

Bella i Sebastian (2013)

Bella i Sebastian  to film, który obejrzałam dla przepięknego pirenejskiego psa górskiego, pojawiającego się na plakacie. No i generalnie lubię produkcje traktujące o więzi człowiek-pies (tudzież inne zwierzę). Zanim zaczęłam pisać te kilka słów zerknęłam na dorobek filmowy reżysera Belli i Sebastiana - Nicolasa Vaniera. Okazało się, że chociaż jego filmografia nie jest bogata (liczy zaledwie trzy pozycje wg danych z portalu filmweb), to królują w niej bezsprzecznie produkcje traktujące właśnie o relacjach człowieka ze zwierzęciem. Można zatem się już tylko domyślać, że Bella i Sebastian  bardziej niż dla zysku, powstała na drodze realizacji przez Vaniera swoich pasji. A czy ową pasję widać w Belli i Sebastianie ? http://www.impawards.com/ Pierwsze, na co zwraca się uwagę podczas seansu, to zdjęcia. Przepiękne krajobrazy majestatycznych Alp robią niesamowite wrażenie i momentami można stwierdzić, że to właśnie one, a nie jakiś tam pies czy aktor, grają pierwszą rolę w fi...

Dinozaur (2000)

Dinozaur  nie jest typową animacją, jakiej moglibyśmy się spodziewać po studiu Disney'a, w którym został stworzony. Jest to produkcja o wiele bardziej poważna, w której nie znajdziemy, tak charakterystycznych dla disnejowskich dzieł elementów jak słodycz, od której momentami może aż zemdlić, ani też masy piosenek, które kradną połowę filmu. Zamiast tego dostajemy film prawie że dla dorosłych, w którym jest więcej krwi i brutalności niż we wszystkich innych dziełach Disneya'a razem wziętych. http://www.impawards.com/ Dinozaur  opowiada historię Aladara - młodego... o dziwo, dinozaura, który razem z przybraną rodziną lemurów wyrusza w podróż w poszukiwaniu nowego domu po tym, jak stary został zniszczony wskutek deszczu meteorytów. W trakcie wędrówki Aladar napotyka sporych rozmiarów stado, które też ucieka przed nieznanym zjawiskiem. Wśród nowo napotkanych Aladar znajdzie nowych przyjaciół oraz miłość swojego życia. Jego droga nie będzie jednak usłana różami. Graficz...

Wakacje Waltera (2003)

Swego czasu nazwisko Haleya Joela Osmenta gwarantowało rewelacyjny film. Czy to Szósty zmysł , czy to Podaj dalej  czy chociażby A.I. Sztuczna inteligencja  - każdy z nich oglądałam z wypiekami na twarzy. I choć o genialnym dziecku nie słyszałam już od dłuższego czasu to wciąż pamiętam, że jego nazwisko przywodziło mi na myśl jedynie pozytywne skojarzenia. Stąd też, kiedy padła propozycja obejrzenia filmu Wakacje Waltera , nie wahałam się ani chwili. moviepostershop.com Bohaterem Wakacji Waltera  jest Walter - wyjątkowo zamknięty w sobie nastolatek, który na pewno jest największym kozłem ofiarnym w swojej klasie, a być może nawet i szkole. Ów Walter przyjeżdża (oczywiście nie z własnej woli) spędzić wakacje u swoich wujków. Wujkowie zwykłymi wujkami oczywiście być nie mogą - o ich przygodach z czasów młodości i posiadanym majątku krążą wszak legendy, a każda kolejna jest o wiele bardziej fantastyczna niż poprzednia. W takim towarzystwie Walterowi przyjdzie spędzić -...

Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia (2001), Dwie Wieże (2002) i Powrót Króla (2003)

Mówiłam już, że uwielbiam empikowe promocje? Nie? To powiem jeszcze raz - uwielbiam empikowe promocje. Dlaczego? Ano dlatego, że w ramach ostatniej akcji (fantasy - kup 3 zapłać za 2) udało mi się dostać wszystkie rozszerzone wersje Władcy Pierścieni  za śmieszną sumę bodajże 70 zł. Ostatnie wieczory minęły mi zatem pod znakiem hobbitów, elfów i innych tolkienowych stworzeń. Długo zastanawiałam się czy jest sens pisać o trylogii stworzonej przez Petera Jacksona. Wszyscy, a na pewno zdecydowana większość, przecież wiedzą z czym się Władcę Pierścieni  je. Po co do tego jeszcze moje 3 grosze? Ostatecznie stanęło na tym, że kilka słów napiszę. A głównie dlatego, że jest, a raczej są to filmy, które darzę olbrzymim sentymentem. http://horrorcultfilms.co.uk/ Kiedy Jackson tworzył Władcę Pierścieni  ja uczyłam się akurat w gimnazjum. Byłam zatem na etapie obecnie powszechnie uważanym za najgorszy wiek w życiu człowieka. Cóż, taki już urok gimnazjum, że wtedy każdy nastol...