Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Patricia Clarkson

Cud w Lake Placid [2004]

Jakiś czas temu odkryłam, że produkcje sygnowane logo Disney'a zawsze ogląda mi się dobrze. I nie chodzi tu tylko o moją słabość, czyli animacje. Przekonałam się, że studio Disney'a wypuszcza także całkiem niezłe filmy, które wypisz wymaluj, idealnie wpasowują się w, niezbyt sprzyjającą, zimowo-jesienną aurę. Chyba zawsze wyjątkowo pozytywne i wręcz zarażające wylewającym się hektolitrami z ekranu optymizmem, to pozycje, które w tym okresie ogląda mi się najprzyjemniej. http://www.impawards.com/ W drodze uprzyjemnienia sobie jednego z ostatnich, wyjątkowo chłodnych wieczorów, sięgnęłam po Cud w Lake Placid , ponad 10-letni obraz Gavina O'Connora o wydarzeniu, które zostało okrzyknięte numerem jeden stulecia w międzynarodowej historii hokeja. Akurat tej historii, jako że nie jestem zbyt wielką fanki sportu, w którym podobno 100 lat zajęło uświadomienie, że głowa jest równie (albo może i bardziej) ważna, co jądra, w efekcie czego zaczęto stosować kaski, nie muszę chyba ...

Zostać legendą (2010)

Jestem kobietą. Moje pojęcie o sportach i zasadach obowiązujących w niektórych dyscyplinach nie jest zbyt wielkie. Sporty zespołowe jestem w stanie jakoś ogarnąć, po zadaniu niebotycznej ilości pytań i wysłuchaniu mniej lub bardziej cierpliwych odpowiedzi, wiem co to jest spalony, potrafię nawet wymienić niektóre nazwiska i nazwy klubów. Ale zapasy to dla mnie czarna magia, a w dodatku nudna czarna magia. Czy zatem Zostać legendą  miał szansę w jakikolwiek sposób mnie zainteresować? http://www.impawards.com/ Owszem, miał. Wystarczyło poprawnie pociągnąć wątek odbudowywania braterskich relacji pomiędzy Calem i Mikiem. No i jakby nie patrzeć motyw "z zera do bohatera", tak strasznie popularny w kinie, a zwłaszcza w produkcjach sportowych, też wydawał się być interesujący. Oba te wątki są w Zostać legendą  poprowadzone dość sprawnie. Czegoś w tym filmie jednak brakuje. Nie wiem czy chodzi tu o niespecjalne aktorstwo - najlepiej na tle całej obsady wypada Patricia Clarkson,...

Good Night and Good Luck (2005)

Chociaż nazwisko George Clooney znane jest mi od wielu lat, kojarzyłam je jedynie z przystojnym lekarzem z serialu Ostry dyżur , do którego wzdychały miliony nastolatek oraz nieco starszych pań. Z racji tego, że w zasadzie znajomość dorobku aktorskiego Clooney'a zaczyna się i właściwie kończy na Ostrym dyżurze (tak, tak, jest mi niezmiernie z tego powodu wstyd), wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się, że reżyserem filmu, za jaki miałam się zabrać, był nie kto inny jak właśnie George Clooney! A pomijając już George'a - produkcja Good Night and Good Luck  znalazła się na mojej liście filmów do zobaczenia z powodu całkiem innego nazwiska widniejącego w obsadzie. Oczywiście pewnie się domyślacie, że głównym motywatorem był tutaj Robert Downey Jr. http://www.impawards.com/ Produkcja George'a Clooney'a opowiada o grupie dziennikarzy CBS, którzy, nie zgadzając się z prowadzoną przez niego nagonką na osoby "sympatyzujące" komunizmowi, rzucają r...