Kolejny po recenzowanym niedawno Birdmanie kandydat do najważniejszego Oscara. Kolejny, nad którym rozpływają się wszyscy. Kolejny, który zdobywa nagrody za nagrodami. Jednak jakże inne są moje odczucia po zakończeniu seansu w porównaniu do tych, które wywołał Birdman ! http://www.impawards.com/ Kiedy oglądałam zmagania Milesa Tellera z pałeczkami i jego próby zaimponowania wymagającemu J.K. Simmonsowi od razu pojawili się w mojej głowie poczciwy Clement Mathieu i niesforny Pierre Morhange. Nie mogę więc nie wspomnieć przy ocenianiu Whiplasha o filmie, który oglądałam kilka lat temu, a który też traktował o relacjach nauczyciel muzyki-uzdolniony uczeń. Który też podbił moje serce. Ale na tematyce i udanym podbiciu mojego serca podobieństwa obrazu Damiena Chazelle do Pana od muzyki się kończą, więc i nie ma większego sensu porównywać tych filmów. Widzę za to sens w porównywaniu Whiplasha z Birdmanem , bo to te dwa tytuły najczęściej przeplataj...
Recenzje. Jakie tylko chcecie. Filmowe, książkowe, płytowe... Oczywiście z ogromną przewagą tych filmowych :)