Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Christian Bale

Big Short [2015]

Nie kręci mnie branża finansowa. Bankowość, ubezpieczenia i wszelkiego rodzaju inne dziedziny ekonomii wywołują na mojej twarzy grymas zniesmaczenia. Bo temat nudny. Bo branża tak ufajdana, że strach stanąć tam gdziekolwiek, aby nie wdepnąć w coś lepkiego i śmierdzącego. Generalnie coś, czym wolałabym sobie głowy nie zaprzątać a wstąpić do jednej z instytucji tej branży jedynie wtedy, kiedy muszę (no bo jednak bez konta w banku ani rusz). Czy zatem z tematu, który wywołuje obrzydzenie można stworzyć film, który będzie się oglądało z wypiekami na twarzy? http://www.impawards.com/ Big Short  nie jest jednak typowym filmem traktującym o finansach. Mimo iż pieniądze, a raczej kryzys na rynku finansowym, który miał miejsce wcale nie tak dawno, są jego głównym tematem - czyli nuda i to pisane przez wielkie N, to pod kątem akcji i budowania napięcia, bardziej można go przyrównać do czegoś na kształt prawie że filmu detektywistycznego. Duża to zasługa nietypowym zabiegom, do jakich u...

Batman - Początek [2005], Mroczny Rycerz [2008], Mroczny Rycerz powstaje [2012]

Zacznijmy od tego, że ciężko mi się było przekonać do filmów o superbohaterach. Dodajmy potem, że udało mi się do nich przekonać dzięki produkcjom Marvela, chociaż słabość do Downey'a Jr też pewnie miała w tym swój udział. A jak już pochłonęłam bodajże wszystkie ekranizacje marvelowskich komiksów przyszedł czas, aby sięgnąć po coś z drugiej strony barykady czyli filmy z bohaterami wykreowanymi przez DC Comics. Tu natomiast chyba najlepiej zacząć od ich sztandarowego bohatera, czyli biegającego w czarnej pelerynie Batmana. http://www.impawards.com/ Owszem, moje pierwsze spotkanie z Nietoperzem miało miejsce jakieś wieki temu, kiedy jako kilkuletnia dziewczynka miałam wątpliwą przyjemność obejrzeć w telewizji jakąśtamwersję z jakimśtam aktorem (chyba był to wtedy Val Kilmer), a potem zobaczyć wersję z Arnoldem Schwarzeneggerem. Dużo tu mówić nie potrzeba - filmy mi się nie spodobały, świat także i Batman na baaaardzo długo powędrował na półkę rzeczy do zapomnienia. A potem przy...

Kwiaty wojny [2011]

Kwiaty wojny  to chyba największe pozytywne zaskoczenie, jakie dane mi było zobaczyć. Przyznaję, że nie oczekiwałam zbyt wiele po obrazie made in China . Po części dlatego, że obecnie jedyne z czym kojarzy mi się przymiotnik "chiński" to tanie, lichej jakości wyroby. Co mógł mi zatem zaoferować film z Państwa Środka w porównaniu do amerykańskich, naszpikowanych efektami specjalnymi wysokobudżetowych obrazów wojennych? Co mógł zaoferować film o nieznanej w Europie zbrodni z grudnia 1937 r. i stycznia 1938 r. w porównaniu do wszystkich obrazów o tak lubianym przez kino Holocauście? Okazuje się, że bardzo dużo. http://www.impawards.com/ Kwiaty wojny  opowiadają o wydarzeniach z przełomu 1937/1938 r., znanych jako masakra nankińska lub gwałt nankiński, kiedy to Cesarska Armia Japońska przeprowadziła rzeź Nankinu, mordując (według różnych szacunków) od 50 tys. do 400 tys. osób. Yimou Zhang opowiadając nam historię grabarza-pijaka, grupy ukrywających się w katedrze uczennic o...