Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Ben Stiller

Czarne i białe (1999)

Dzisiaj kilka słów o filmie reżysera, którego jedną produkcję miałam już wątpliwą przyjemność nie tak dawno opisywać. Reżyserem tym jest James Toback, a "dzieło", z jakim przyszło mi się mierzyć to Czarne i białe z 1999 r. Czemu "dzieło"? I czemu mierzyć? http://image.tmdb.org/ Czarne i białe  to próba przedstawienia nowego zjawiska społecznego, jakim jest mieszanie się ras - w filmie Tobacka biali chcą być czarnymi i za wszelką cenę starają się do nich upodobnić, ale niekoniecznie działa to tak w drugą stronę, bo czarnym bardzo dobrze jest tak, jak jest. W dziele Tobacka zjawisko to jest tematem reportażu, jaki w jednej z amerykańskich szkół przeprowadza małżeństwo Sam i Terry Donagerowie. Tyle z fabuły... o ile fabułą można nazwać to, co zaserwował nam Toback. Z reguły staram się w każdym, choćby nie wiem jak słabym filmie, znaleźć jakieś zalety, jednak Czarne i białe  jest chyba pierwszym dziełem, w którym nie mogłam znaleźć absolutnie niczego pozytywnego...

Sekretne życie Waltera Mitty (2013)

Sekretne życie Waltera Mitty  został wybrany na wieczorny seans ze względu na pojawiające się w jego opisie słowo Islandia . Jako że razem z M. pałamy miłością (jak na razie platoniczną, ale mamy nadzieję, że wkrótce się to zmieni) do tego miejsca, stwierdziliśmy, że film jak najbardziej będzie odpowiedni. Jak się potem okazało produkcja z Islandią niezbyt wiele ma wspólnego, niemniej nie uważamy czasu, jaki poświęciliśmy na obejrzenie Sekretnego życia Waltera Mitty  za stracony. Wręcz przeciwnie. Czas ten można było uznać jako bardzo udany. http://www.waltermitty.com Sekretne życie Waltera Mitty ogląda się z ogromną przyjemnością. I to nie tylko ze względu na przepiękne krajobrazy Islandii czy też innych, pokazanych w filmie państw. Duże znaczenie ma tutaj stojące na dobrym poziomie aktorstwo z fantastycznym Benem Stillerem na czele. I skrupulatnie ukrytym Seanem Pennem jako główną niespodzianką seansu. Dobrze została dobrana muzyka. Całego soundtracku słucha się genial...