Mimo iż seans nowego filmu Davida Bobkina był dla mnie czymś oczywistym, to do obejrzenia Sędziego zabierałam się bardzo długo. A to coś wypadło, a to przyszły jedne święta i trzeba było znowu odłożyć plany, a potem przyszły drugie święta i znów seans poszedł w odstawkę. A to w końcu popracowe zmęczenie nie pozwalało na przyjęcie niczego innego, jak lekką animację Disney'a (tak, tak, w ten oto sposób odświeżyłam sobie w zasadzie wszystkie znane mi z dzieciństwa produkcje sygnowane tym nazwiskiem). W końcu jednak znalazła się wolna chwila i odpowiedni nastrój i Sędzia poszedł na tapetę. http://www.impawards.com/ Generalnie rzecz biorąc nie lubię filmów o tematyce prawniczej. Na palcach jednej ręki mogę policzyć obrazy zza sądowej ławy, które mi się spodobały, a wymieniając naprędce, potrafiłabym wskazać chyba jedynie Adwokata diabła . Dziś do tego zacnego grona dołączył Sędzia , któremu w tym przypadku baaaaardzo pomógł fakt, że w głównej roli został obsadzony mój ulubi...
Recenzje. Jakie tylko chcecie. Filmowe, książkowe, płytowe... Oczywiście z ogromną przewagą tych filmowych :)