Kruimeltje to film, który w niewiadomy sposób zawitał do mojej filmoteki. Jednak skoro już się w niej znalazł, trzeba było go obejrzeć. Odpowiednim momentem na to wydał się być wczorajszy wieczór. Czekając na powrót M. z pracy, aby jakoś przyspieszyć upływ czasu, stwierdziłam, że obejrzenie Kruimeltje będzie dobrą decyzją. www.filmweb.pl Problem pojawił już na samym początku seansu. Okazało się bowiem, że film jest w języku holenderskim i za żadne skarby nie da się znaleźć do niego polskich napisów. Szczęśliwie udało mi się zaopatrzyć w angielskie napisy - Kruimeltje należy do filmów o prostym języku, także wybitnym anglistą nie trzeba być, żeby zrozumieć o czym w obrazie Marii Peters mowa. Uporawszy się z tą przeciwnością, zasiadłam do seansu. Teraz wypadałoby powiedzieć kilka słów o tym, o czym opowiada, nakręcony na podstawie książki o tym samym tytule autorstwa Chrisa van Abkoude'a, Kruimeltje. Okruszek - bo taki jest polski tytuł fi...
Recenzje. Jakie tylko chcecie. Filmowe, książkowe, płytowe... Oczywiście z ogromną przewagą tych filmowych :)