Wielką fanką Charliego Chaplina nie jestem. Zestawienie tego imienia i nazwiska od razu kojarzy mi się z dziwnym jegomościem w przydużych ubraniach, meloniku i z laseczką. Z śmiesznym wąsikiem i charakterystycznym stylem chodzenia jego filmowego "ja". W zasadzie mogę powiedzieć, że postać tą bardziej znam ze zdjęć i wypowiedzi na jej temat niż z jego filmów. Wydaje mi się, że chyba nie widziałam ani jednej produkcji pana Chaplina. Nie będzie zatem żadnym odkryciem jak powiem, że do filmu Chaplin podchodziłam z dużym dystansem. W końcowym rozrachunku okazało się jednak, że moje obawy co do tego filmu były zupełnie bezpodstawne. http://www.impawards.com/ O fabule nie ma co się zbytnio rozpisywać, ponieważ, jak można się domyślić z samego tytułu, film traktuje o życiu Charliego Chaplina. Dodam tylko, że życiorys Chaplina jest tutaj przedstawiony w formie wspomnień, podczas przygotowywania przez tytułowego bohatera swojej autobiografii. Momentami mocno podkoloryzowanej, mo...
Recenzje. Jakie tylko chcecie. Filmowe, książkowe, płytowe... Oczywiście z ogromną przewagą tych filmowych :)