Miasteczko bohaterów to film tegoroczny. Film z gatunku tych młodzieżowych, po które zawsze sięgam, kiedy chcę się "odmóżdżyć". Produkcje te są bowiem tak przewidywalne, że angażowanie więcej niż kilku procent umysłu jest po prostu do ich oglądania niepotrzebne. Z opisu wydawało się, że będzie to kolejny film stworzony na sprawdzonym schemacie chociażby wcześniejszych Step Upów . Okazało się jednak, że Miasteczko bohaterów to nie jest taki zwykły film dla nastolatków, a obok historii o dorastającym chłopaku, ma on do opowiedzenia jeszcze jedną opowieść. http://www.impawards.com/ Bohaterem filmu Daniela Durana jest "wychowywany" przez samotną matkę niepełnoletni Josh, który z powodzeniem robi karierę jako DJ w nowojorskich klubach. Niestety klubowe towarzystwo i styl życia (a może i po części odziedziczone po matce geny) szybko sprawiają, że Josh wskutek przedawkowania trafia do szpitala, stamtąd na salę sądową, a z tej na terapię do największego zadupia, o...
Recenzje. Jakie tylko chcecie. Filmowe, książkowe, płytowe... Oczywiście z ogromną przewagą tych filmowych :)