Chociaż nazwisko George Clooney znane jest mi od wielu lat, kojarzyłam je jedynie z przystojnym lekarzem z serialu Ostry dyżur , do którego wzdychały miliony nastolatek oraz nieco starszych pań. Z racji tego, że w zasadzie znajomość dorobku aktorskiego Clooney'a zaczyna się i właściwie kończy na Ostrym dyżurze (tak, tak, jest mi niezmiernie z tego powodu wstyd), wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się, że reżyserem filmu, za jaki miałam się zabrać, był nie kto inny jak właśnie George Clooney! A pomijając już George'a - produkcja Good Night and Good Luck znalazła się na mojej liście filmów do zobaczenia z powodu całkiem innego nazwiska widniejącego w obsadzie. Oczywiście pewnie się domyślacie, że głównym motywatorem był tutaj Robert Downey Jr. http://www.impawards.com/ Produkcja George'a Clooney'a opowiada o grupie dziennikarzy CBS, którzy, nie zgadzając się z prowadzoną przez niego nagonką na osoby "sympatyzujące" komunizmowi, rzucają r...
Recenzje. Jakie tylko chcecie. Filmowe, książkowe, płytowe... Oczywiście z ogromną przewagą tych filmowych :)