Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Familijny

Srebrny rumak [1993]

W wieku kilku lat należałam do największych miłośników wszystkich (no, może prawie wszystkich) przedstawicieli świata zwierząt i chłonęłam wszystko, co było z nimi związane. Wtedy też, wraz z moją fascynacją pojawiło się pierwsze poważne marzenie o zostaniu weterynarzem, które skądinąd w końcu legło w gruzach, gdy okazało się, że widok krwi i zrobienie ukochanemu pupilowi zastrzyku wcale nie przychodzą mi tak łatwo, jakbym chciała. Wtedy też pokochałam  Srebrnego rumaka . A że stara miłość ponoć nie rdzewieje, po znalezieniu tego filmu online, od razu zabrałam się za oglądanie. www.pinterest.com Historia Srebrnego rumaka  rozpoczyna się ogromną burzą, w trakcie której matka opowiada swojej córce o losach tajemniczego, dzikiego konia - Thowra, ucząc ją przy okazji zasad panujących w świecie natury, jej niezależności i szacunku dla przyrody. W międzyczasie poznajemy też drugą historię - historię konia z opowieści matki, w trakcie której córka przekona się o słuszności...

Mój przyjaciel lis [2007]

Ocena na imdb 7.0 kusi. Ocena na filmwebie niby niższa, ale nie aż tak niska, aby przejść obok filmu obojętnie. Komentarze na obu portalach można streścić mniej więcej jako "film to cud, miód i orzeszki". Myślę zatem - będzie dobrze. Oglądam. I? I... znowu wielkie rozczarowanie. Chyba nigdy nie nauczę się, aby nie patrzeć na te wyssane z palca oceny i komentarze. Zacznijmy od tego, że film traktuje o przyjaźni pomiędzy 10-letnią dziewczynką a lisicą. I w kwestii fabuły, żeby zbytnio nie zdradzić tego, co szykuje nam reżyser, to chyba na razie tyle. Zaczyna się bardzo obiecująco. Przepiękne widoki rozpieszczają nasze oczy. Utrzymane w ciepłych, jesiennych tonacjach zdjęcia nie dają zapomnieć o rudych bohaterach opowieści. Filmowane zwierzęta wydają się być naturalnymi aktorami i w całości kradną film. W pewnym momencie można odnieść wrażenie, że ogląda się jeden z dokumentów przyrodniczych produkcji Animal Planet czy BBC, a jedyne, co mówi nam, że jednak to nie jest to, ...

Dobry dinozaur [2015]

Na Dobrego dinozaura  nie miałam się wybierać do kina. Nie przemówił do mnie ani zwiastun, ani nie zachęciły pozytywne opinie znajomych, którzy animację już oglądali. Kiedy więc dostałam w prezencie 2 bilety na seans, nie byłam jakoś wielce uradowana, jednak zakasałam rękawy i podreptaliśmy z M. do kina. http://www.impawards.com/ O czym jest Dobry dinozaur ? Ano o tym, co by było, gdyby jednak ten wielki meteoryt nie uderzył te miliony lat temu gdzieś w rejonie Zatoki Meksykańskiej. Czyli generalnie rzecz biorąc o tym, co by było, gdyby dinozaury nie wyginęły. Pomysł niby oryginalny i ciekawy, ale... No właśnie. Bo ale jest. Ale o tym za chwileczkę. Dalej fabuła animacji tyczy się relacji, jakie łączą naszego głównego dinozaurzego bohatera - wyjątkowo strachliwego Arlo, z ludzkim dzieckiem - Bąblem i ich wspólnej wędrówki w poszukiwaniu domu Arlo. Film posiada kilka smaczków. Jednym z nich jest nieco prześmiewcze potraktowanie filmowych bohaterów. Dinozaury mają absurdalnie...

Absolutnie prawdziwa miłość [2011]

Dzisiaj znów o miłości, ale jednak trochę innej niż ostatnimi czasy. Dzisiaj będzie o miłości nieco przez starszych bagatelizowanej (no bo przecież nie da się zakochać na poważnie w wieku 10 lat), a przez tych młodszych traktowanej jako najpoważniejsza rzecz na świecie. Dzisiaj będzie o miłości, w której najwyższym stopniem wtajemniczenia jest szybki buziak i łażenie za rękę. O miłości ukazanej w norweskim filmie Absolutnie prawdziwa miłość  aka Jorgen + Anne = sant . http://montages.no/ Sięgając po familijną produkcję rodem z surowej Skandynawii popełniłam błąd, spodziewając się po niej czegoś na kształt obrazów Disney'a - lekkostrawnej sielanki w soczystych kolorach, w której czarne jest czarne, a białe jest białe. Ale nie! Co to, to nie! Metryka surowej Skandynawii zobowiązuje i, zamiast ciepłej, familijnej kluchy, dostałam dziecięcy dramat z miłością w roli głównej. Jakże to miła odmiana od tych wszystkich "słitaśnych" produkcji. W Absolutnie prawdziwej miłośc...

Shrek I-IV [2001-2010]

Jak wspominałam przy okazji wpisu dotyczącego Epok lodowcowych , mieliśmy jakiś czas temu z M. "fazę" na animacje. W trakcie tej fazy zdążyliśmy zaznajomić się z całkiem ciekawymi nowymi (a często też i starymi, których jednak z różnych powodów nie dane nam było zobaczyć) pozycjami, a także odświeżyliśmy sobie niektóre znane nam już produkcje. Do tej drugiej grupy należy cykl filmów o Shreku, o którym dzisiaj kilka słów. źródło obrazów: http//www.impaward.com/ Shrek  w swoim gatunku jest tytułem, który już śmiało można nazwać kultowym. Wraz ze swoim pojawieniem się wyznaczył w kinie animowanym nowy kierunek (owszem, wiem, że pierwsze na tym polu było Toy Story , jednak mam wrażenie, że prawdziwy boom na produkcje komputerowe przyszedł wraz ze Shrekiem ), którym z gorszym lub lepszym efektem podążyło wielu twórców późniejszych bajek. Od 2001 r. na ekrany kin weszło wiele animacji chcących powtórzyć sukces filmu o zielonym ogrze. Głównie poprzez opieranie się na sprawdzo...

Dzwoneczek i bestia z Nibylandii [2014]

Będąc od jakiegoś czasu w nastroju na animacje, sięgnęliśmy po coś, co raczej nie powinno wpaść w nasze dorosłe ręce. Dzwoneczek i bestia z Nibylandii , jako produkcja skierowana do zdecydowanie młodszego od nas widza, raczej nie powinna nas zainteresować. A tutaj taka niespodzianka! http://www.impawards.com/ Do tej pory postać Dzwoneczka kojarzyła nam się jedynie z Piotrusiem Panem. Nie mieliśmy bladego pojęcia, że malutka wróżka doczekała się całej filmowej serii. A sięgając po Bestię z Nibylandii  nie wiedzieliśmy, że sięgamy po ostatnią (na chwilę obecną bynajmniej) część owej serii. Nasza znajomość wróżkowego świata była zatem w tragicznej kondycji. Zupełnie jednak nie przeszkodziło nam to w czerpaniu przyjemności z oglądania przygód Dzwoneczka... a raczej jednej z jej koleżanek, bo to nie wokół Dzwoneczka toczą się wydarzenia Bestii z Nibylandii . Fabuła Dzwoneczka i bestii z Nibylandii  to historia Jelonki - wróżki odpowiedzialnej za świat zwierząt, i jej nowego...

Minionki [2015]

Przed Minionkami  broniłam się skutecznie przez jakieś 5 lat. Jak ukraść Księżyc  zbyt mocno kojarzyło mi się z polską polityką (bynajmniej wtedy, kiedy film wchodził do kin), a potem jakoś już tak zostało, że na każdą wzmiankę o oglądaniu Minionków, odpowiadałam, że nie mam zamiaru oglądać bajki o chodzących czopkach. Cóż... Teraz mocno biję się w piersi i liczę na przebaczenie, bo oczywiście okazało się, że minionkowa seria totalnie skradła moje serce. http://www.impawards.com/ Jest jednak pewien problem w postaci najnowszej odsłony przygód żółtych stworków. O ile Jak ukraść Księżyc  i Minionki rozrabiają bardzo pozytywnie zapisały się w mojej pamięci i sprawiły, że na trzecią część postanowiłam powędrować do kina, o tyle z Minionkami  już tak różowo nie jest. Siedząc w kinie miałam wrażenie, że to nie jest to, do czego przyzwyczaiły mnie dwie wcześniejsze odsłony, że czegoś tu brakuje. Owszem, były Minionki - i to w dużych ilościach, były ich głupie żarty - ...

Sekrety morza [2014]

Zdarzyło się Wam kiedyś, aby wiedzieć, że obraz, który właśnie oglądacie to jest "TO" po dosłownie kilku sekundach seansu? Albo czy zdarzyło się Wam, żeby po obejrzeniu jakiegoś filmu być pod takim wrażeniem, że nie mogliście wydobyć z siebie absolutnie nic? Ja doświadczyłam tego stanu niedawno za sprawą animacji  Sekrety morza . http://www.impawards.com/ Sekrety morza  (naprawdę? co było złego z  Pieśnią morza ?) to animacja, którą można określić jednym słowem - magiczna. I to nie dlatego, że wydarzenia toczą się wokół jednej z celtyckich legend, nie. Magiczne jest w dziele Tomma Moore'a absolutnie wszystko. Poczynając od samej historii, poprzez muzykę, a na samej animacji skończywszy.  Sekrety morza  zaczynają czarować już w pierwszych sekundach, kiedy to przy pastelowych obrazach jakby wyjętych ze starych książek dla dzieci i subtelnych rytmach celtyckiej muzyki czytany jest refren wiersza The Stolen Child  autorstwa Williama Butlera Yea...

Auta (2006) i Auta 2 (2011)

Pojawienie się poniższej recenzji zapowiadałam już jakiś czas temu przy wpisie dotyczącym Samolotów i  Samolotów 2 . Bez większego rozwodzenia się o motywach, jakie kierowały się mną przy wyborze takiego, a raczej takich, a nie innych filmów na wieczorny seans, przejdźmy do meritum sprawy. http://www.impawards.com/2006/cars_ver12_xlg.html Auta , produkcja, którą wielbią w zasadzie wszystkie dzieciaki bez względu na płeć, jak się okazało, podbiły także i moje serce. Mogę powiedzieć, że przejście obok tej animacji obojętnie jest wręcz niewykonalne. Wszystko jest tutaj w 100% trafione. Są charyzmatyczni bohaterowie, których nie da się nie polubić - tu na czele stoi rewelacyjny Złomek. Jest wspaniała grafika oraz świetnie dopasowana muzyka. Jest genialny humor i w końcu bardzo zgrabna historia, która ma jakieś przesłanie. Jednym słowem - Auta to świetny kawał kina dla widzów w każdym wieku, który w dodatku niesie ze sobą dużo wartości. http://www.impawards.com/2011/cars_...

Samoloty (2013) i Samoloty 2 (2014)

Do tej pory pewien czerwony samochód sportowy oraz zdezelowany pick-up wcale nie należały do postaci, z którymi chciałabym się jak najszybciej zapoznać. Wiedziałam, że szaleją za nimi mali chłopcy wskutek czego podobizny tych bohaterów zdobią ogrom koszulek, bluz, kurtek, plecaków, okładek zeszytów i innych rzeczy, których mogłoby zapragnąć posiadać niejedno dziecko płci męskiej. Cóż... do tej pory bez żadnego problemu udawało mi się omijać świat czerwonego Zygzaka i zardzewiałego Złomka (tak, tak, znam ich imiona). I pewnie dalej by tak było (naprawdę nie pałałam jaką wielką chęcią obejrzenia tej animacji), gdyby nie mój M. (M., jak na prawdziwego chłopca przystało, uwielbia Auta ) i jego pomysł zobaczenia w jeden z minionych wieczorów Samolotów ... a potem Samolotów 2 . http://www.impawards.com/ Głównym bohaterem Samolotów  jest Dusty Popylacz - samolot rolniczy, który najbardziej na świecie chciałby wystartować w wielkim wyścigu. Problemem jest fakt, że Dusty to zwykł...

Will (2011)

W dzisiejszym poście kolejna propozycja z gatunku kina lekkiego. Tym razem na patelnię idzie film Will  z 2011 r. opatrzony metką familijnego dramatu sportowego. Z doświadczenia wiem, że filmy sportowe zawsze ogląda się przyjemnie, także Will  był całkiem świadomym wyborem na jeden z wieczorów w środku tygodnia, wtedy, kiedy jest się tak zmęczonym i wyzutym z życia po pracy, że nie ma się już w ogóle ochoty na włączanie chociażby ułamka procentu mózgu do myślenia podczas seansu. Will okazał się być tutaj doskonałym rozwiązaniem. http://m.iphotoscrap.com/ Obraz Ellen Perry opowiada historię Willa Brennana - bez wątpienia fana numer jeden brytyjskiego Liverpoolu. Chłopak jest chodzącą encyklopedią wiedzy o ulubionym klubie piłkarskim, potrafi z pamięci wyrecytować wszystkie klubowe statystyki czy nazwiska. Kiedy zatem pewnego dnia pojawia się jego ojciec z dwoma biletami na finałowy mecz Ligi Mistrzów w Stambule, życie Willa nabiera sensu. Sprawy nieco komplikuje niespodzi...

Jak wytresować smoka 2 (2014)

Jak wytresować smoka  jest animacją, która od razu podbiła moje serce. Opowieści o Czkawce - chłopcu, który łamiąc wszystkie obowiązujące w jego społeczności zakazy i nakazy, zaprzyjaźnia się ze smokiem, po prostu nie da się nie lubić (bynajmniej według mnie i wszystkich moich bliskich, których produkcja twórców Shreka  zauroczyła). Kiedy zatem pojawiła się informacja, że powstanie druga część przygód sympatycznego Szczerbatka, wiedziałam, że jest to pozycja, którą obowiązkowo muszę obejrzeć. Jak wytresować smoka 2  widziałam wczoraj (wiem, wiem, jak na coś, co musiałam zobaczyć jakoś tak długo się za to zabierałam) i muszę przyznać, że nie tego się spodziewałam. http://www.impawards.com/ Akcja  Jak wytresować smoka 2  dzieje się 5 lat po wydarzeniach z pierwszej części. Prawa rządzące wyspą Berg zostały wywrócone o 180 stopni. Żaden z mieszkańców nie poluje już na smoki, które stały się nieodłączną częścią społeczności pełniąc rolę czegoś, co można określ...

Kochany potwór (1995)

Pozostańmy w klimacie kina familijnego.  Kochany potwór  był filmem - zapchajdziurą. Obejrzany tylko dlatego, że już zbyt długo porastały go kolejne warstwy kurzu, że fajnie byłoby go w końcu zobaczyć i zrobić miejsce na półce na jakąś inną pozycję no i że akurat nie miałam okazji na oglądanie niczego ambitnego... Nie wymagałam od tego filmu nie wiadomo czego i wcale się nie rozczarowałam tym, co dostałam. A dostałam dokładnie to, o co prosiłam. Film, który ogląda się raz i już następnego dnia nie pamięta o czym tak naprawdę był. http://torrentbutler.eu/ Fabuła Kochanego potwora  kręci się wokół legendy związanej z pewnym kanadyjskim miasteczkiem. Oto powiadają, że w pobliskim jeziorze mieszka gad - Orky, mający wyjątkowy wpływ na ludzi, którzy się z nim spotkali. Do tego miasteczka zabiera na wakacje swoje dzieci, nie rozstający się z pracą ani na sekundę dr Black. Zostawione samym sobie przez ojca pracoholika dzieci, odkrywają, że miejscowa legenda wcale nie jest ...

Bella i Sebastian (2013)

Bella i Sebastian  to film, który obejrzałam dla przepięknego pirenejskiego psa górskiego, pojawiającego się na plakacie. No i generalnie lubię produkcje traktujące o więzi człowiek-pies (tudzież inne zwierzę). Zanim zaczęłam pisać te kilka słów zerknęłam na dorobek filmowy reżysera Belli i Sebastiana - Nicolasa Vaniera. Okazało się, że chociaż jego filmografia nie jest bogata (liczy zaledwie trzy pozycje wg danych z portalu filmweb), to królują w niej bezsprzecznie produkcje traktujące właśnie o relacjach człowieka ze zwierzęciem. Można zatem się już tylko domyślać, że Bella i Sebastian  bardziej niż dla zysku, powstała na drodze realizacji przez Vaniera swoich pasji. A czy ową pasję widać w Belli i Sebastianie ? http://www.impawards.com/ Pierwsze, na co zwraca się uwagę podczas seansu, to zdjęcia. Przepiękne krajobrazy majestatycznych Alp robią niesamowite wrażenie i momentami można stwierdzić, że to właśnie one, a nie jakiś tam pies czy aktor, grają pierwszą rolę w fi...

Dinozaur (2000)

Dinozaur  nie jest typową animacją, jakiej moglibyśmy się spodziewać po studiu Disney'a, w którym został stworzony. Jest to produkcja o wiele bardziej poważna, w której nie znajdziemy, tak charakterystycznych dla disnejowskich dzieł elementów jak słodycz, od której momentami może aż zemdlić, ani też masy piosenek, które kradną połowę filmu. Zamiast tego dostajemy film prawie że dla dorosłych, w którym jest więcej krwi i brutalności niż we wszystkich innych dziełach Disneya'a razem wziętych. http://www.impawards.com/ Dinozaur  opowiada historię Aladara - młodego... o dziwo, dinozaura, który razem z przybraną rodziną lemurów wyrusza w podróż w poszukiwaniu nowego domu po tym, jak stary został zniszczony wskutek deszczu meteorytów. W trakcie wędrówki Aladar napotyka sporych rozmiarów stado, które też ucieka przed nieznanym zjawiskiem. Wśród nowo napotkanych Aladar znajdzie nowych przyjaciół oraz miłość swojego życia. Jego droga nie będzie jednak usłana różami. Graficz...

Wakacje Waltera (2003)

Swego czasu nazwisko Haleya Joela Osmenta gwarantowało rewelacyjny film. Czy to Szósty zmysł , czy to Podaj dalej  czy chociażby A.I. Sztuczna inteligencja  - każdy z nich oglądałam z wypiekami na twarzy. I choć o genialnym dziecku nie słyszałam już od dłuższego czasu to wciąż pamiętam, że jego nazwisko przywodziło mi na myśl jedynie pozytywne skojarzenia. Stąd też, kiedy padła propozycja obejrzenia filmu Wakacje Waltera , nie wahałam się ani chwili. moviepostershop.com Bohaterem Wakacji Waltera  jest Walter - wyjątkowo zamknięty w sobie nastolatek, który na pewno jest największym kozłem ofiarnym w swojej klasie, a być może nawet i szkole. Ów Walter przyjeżdża (oczywiście nie z własnej woli) spędzić wakacje u swoich wujków. Wujkowie zwykłymi wujkami oczywiście być nie mogą - o ich przygodach z czasów młodości i posiadanym majątku krążą wszak legendy, a każda kolejna jest o wiele bardziej fantastyczna niż poprzednia. W takim towarzystwie Walterowi przyjdzie spędzić -...

Wszystkie psy idą do nieba 2 (1996)

Niedawno wspominałam o pewnej bajce, którą namiętnie oglądałam w każde Zaduszki. Dzisiaj kilka słów o jej drugiej odsłonie o podobnie brzmiącym tytule - Wszystkie psy idą do nieba 2 .  Wszystkie psy idą do nieba długo, bo aż 7 lat czekało na kontynuację. Czekanie się jednak opłaciło. Przyjęło się, że w kinie sequele są gorsze od jedynek. Film o przygodach psa Charliego i jego kompana Apsika jest jednak równie dobry w pierwszej, jak i w drugiej odsłonie. http://www.impawards.com/ Tym razem Charlie i Apsik - psie anioły o wcale nie aż tak anielskich duszach, wyruszają na ziemskie padoły z misją odnalezienia Rogu Gabriela, który został skradziony przez kogoś bardzo dobrze nam znanego z pierwszej części przygód sympatycznych psów. Oczywiście jak to zwykle bywa, nic nie może być proste jak bułka z masłem, dlatego też Charlie i Apsik na swojej drodze spotykają masę przeciwieństw, które, nomen omen, sami sobie stwarzają. No ale któż nie oparłby się urokowi pięknej Sashy albo nie pom...

Wszystkie psy idą do nieba (1989)

Ostatnio odświeżyłam sobie pewien, wielokrotnie oglądany przeze mnie film - Wszystkie psy idą do nieba . Kiedy byłam mała uwielbiałam go, potem jako nastolatka byłam do niego nastawiona sceptycznie, także przyszedł czas na wyrobienie sobie jako takiej już dorosłej opinii na temat tego dziwacznego obrazu. http://www.impawards.com/ Oglądając  Wszystkie psy idą do nieba  miałam ciężki do zgryzienia orzech. Bo niby jest to animacja, jednak jej klimat w ogóle nie pasuje do beztroskich, dziecięcych lat. Przestępstwa, brutalny światek mafijny i morderstwa nijak się wpisują w kolorowe, wesołe standardy dziecięcych bajek, gdzie zawsze musi być happy end. Tu zakończenie nie dla każdego może wydawać się szczęśliwe, a zagłębienie się w losy osoby dubbingującej jedną z kluczowych postaci w filmie (Judith Barsi) jeszcze bardziej pogłębia smętny nastrój animacji. Na tym etapie mogę powiedzieć, że Wszystkie psy idą do nieba  kojarzą mi się głównie ze... śmiercią. A to nie nastraja ...

Dźwięki muzyki (1965)

Dźwięki muzyki  są jednym z tych filmów, z których obejrzeniem mierzę się już od dłuższego czasu. A raczej mierzyłam, bo produkcję z 1965 r. mogę już oficjalnie wykreślić z długiej listy filmów do zobaczenia. Z Dźwiękami muzyki  było tak, że chociaż wszyscy wkoło zachwalali tę produkcję, to ja zawsze znajdowałam jakieś "ale". A to zamiast Dźwięków...  przez "przypadek" włączyłam całkiem inny obraz, a to okazało się, że muszę pilnie coś zrobić w chwili, kiedy już zasiadałam przed ekranem (oczywiście to pilne coś zazwyczaj wcale nie było takie pilne). Poza tym zawsze dochodziła wymówka w postaci faktu, że musicale nigdy zbytnio mnie nie kręciły... Moje podchody trwały długo, ale na końcu okazało się, że warto było zaryzykować. Dlaczego? http://www.impawards.com/ Po pierwsze - aktorstwo. Oglądanie Julie Andrews to czysta przyjemność. Jej duet z Christopherem Plummerem wyszedł rewelacyjnie - dzisiaj powiedziałabym, że widać chemię, jaka między nimi istnieje. Elean...

Droga do El Dorado (2000)

Zdarzają się Wam czasem sytuacje, kiedy jesteście święcie przekonani, że film, który w danym momencie oglądacie pochodzi z pewnej wytwórni, a potem strasznie się dziwicie, kiedy okazuje się, że jesteście w błędzie? Mi takie sytuacje przytrafiły się już kilka razy i, o dziwo, dotyczyły głównie filmów animowanych. Tym razem sprawcą zamieszania była animacja Droga do El Dorado . stopklatka.pl Droga do El Dorado  zaliczyłabym do animacji klasycznych. Takich, które od razu kojarzą się ze stajnią Disney'a. Może nie ma tutaj ani pięknych księżniczek w opałach, czekających na śmiałka, który by je uratował. Nie ma tutaj także dominującego w fabule wątku romantycznego. Mało jest również, tak charakterystycznych dla produkcji Disney'a, łatwo wpadających w ucho melodii i piosenek. No ale cóż. Nie ma w końcu czemu się dziwić. Droga do El Dorado nie została bowiem stworzona przez twórców takich hitów jak Król Lew czy Pocahontas . I właśnie ten fakt wywołał u mnie takie zdziwienie. ...